ech marcowy.... rozmarzyłem się znowu... chłodny listopadowy poranek, nieśmiałe słoneczko, lekko błekitne niebo... trawa pod butami chrzęści i... przestrzeń, przestrzeń, przestwoża....
ech marcowy.... rozmarzyłem się znowu... chłodny listopadowy poranek, nieśmiałe słoneczko, lekko błekitne niebo... trawa pod butami chrzęści i... przestrzeń, przestrzeń, przestwoża....
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)