NIe o to chodzi. Przeciez jak jestesm w Ustrzykach G i pragne dotrzec do szlaku w Cisnej to takie rozwiazanie nic mi nie da. Trudno aby jechac na kilka dni w BIeszczady i ciagle chodzic jednym szlakiem np: Bieszczadkim workiem,bo nim przynajmniej wyjde w tym samym miejscu co wszedlem - Ustrzyki G. Prawie kazdy inny szlak oddali mnie od punktu wyjscia i jesl tak sie stanie to jak mam wrocic skoro nic przez caly dzien (zaden autobus) nie jezdzi??Zamieszczone przez naive
Czy jesli mowa o inwestowaniu to od razu kazdemu musza nasuwac sie skrajne wizje typu: tysiace turystow,a na szczytach i w lasach baseny dla dzieci,mnostwo smieci,gwar i zniszczona przyroda?Zamieszczone przez naive
Rownie dobrze moze byc w Bieszczadach tak jak na Ukrainie i czy to jest najlepsze wyjscie? Nikt tam o nic nie dba,wszystko niszczeje,mnostwo zdewastowanych miejsc. Poczytaj wyprawy na Ukraine w internecie a przekonasz sie ile smieci i sterty puszek po piwie,wodzie lezy na poloninach,szlakach,w schroniskach,opuszczonych obserwatoriach..itp. Czy to jest najlepsze wyjscie? Jezeli dla CIebie liczy sie tylko dzicz (idealne rozwiazanie) to rownie dobrze mozna nie jezdzic w Bieszczady tylko na Ukraine.
Czesto w zyciu najlepszy jest kompromis. NIe wymagam,aby w Bieszczadach bylo jak w Tatrach (nawt tak nie chce!!) Jednak minimalnej infrastruktury turysta powinien sie spodziewac. Skoro nawet w okresie lipiec-sierpien nie wiadomo kiedy i o ktorej jezdza busy to jak tu mowic o planowaniu tras,szlakow,noclegu,odpoczynku??
Poza tym tak jak powiedzialem wystarczy aby minimalne warunki dla turysty byly spelnione. Skoro jadac we wrzesniu czy w maju,czerwcu nie ma mozliwosci dotrzec z Ustrzyk Gornych do Cisnej to jak tu mowic o zwiedzaniu (chodzeniu po szlakach) BIeszczad?
Tego jestem bardzo ciekaw jak zaplanowac wycieczke chodzac po poloninach a pozniej na Pukowe Berdo jesli nie kursuja autobusy. Nawet z samochodem nic nie zrobie,bo jak podjade pod szlak na: Polonine Wetlinska to pozniej co mam zrobic? Wracac sie kilka godzin po samochod? Oczywiscie ze wyjscie jest,ale sa one tak utrudnione ze ma sie watpliwosci czy warto i czy sie da rade podolac wedrowce na szlaku a pozniej cofac sie ulica do punktu wyjscia.Zamieszczone przez naive
Zaznaczam ze spanie po schroniskach mnie nie interesuje (to nie moje czasy studenckie) Jesli jade ze znajomymi, z dziecmi to przeciez nie bede szedl do schronisk w gorach. Potrzebuje pokoju w domach agroturystycznych,gdzie moge spokojnie zjesc,odpoczac,zostawic samochod.
Nie kazdy jest studentem ktory planuje tak wycieczki aby chodzic po gorach,a pozniej spac w namiotach w 3 w namiocie dwuosobowym:)


Odpowiedz z cytatem