Od siebie dorzucimy, Dzika: "Córka Wikingów" Very Henrikssen, "Serce" Amicisa, no a Dziki: "Czarny Anioł" Waltariego (pośród wszystkich innych powieści tegoż ukochana najbardziej), "Kubuś fatalista i jego pan" Diderota, mistyczne "Małżeństwo Nieba i Piekła" Blake'a, radosny "Grek Zorba" Kazantzakisa, jakże rozkolorowny "Śalimar Klaun" Rushdiego, poezje Tagorego zawsze i wszędzie, nawet dziś o świcie w kiblu (w końcu nie tyłkiem czytam, tylko oczma i pikapikawką),a z lekkostrawnomarzycielskoheroistykalnej "Kane" Karla Wagnera, taka lepsza warsztatowo i na pewno barwniejsza translacja Conana. "Kane" występuje w :"Pajęczyna utkana z ciemności"; "Pierścień z krwawnikiem"; "Cień Anioła Śmierci"; "Mroczna Krucjata" i "Nocne Wichry". Przedostatnią radzę zostawić na koniec, bo najgorsza i może odstręczyć, a byłoby szkoda...Innych klasyków nie wspomnę,ale Kmicic, Yossarian, Prewitt, Janek Kos, Winnetou i Old Shatterhand zawsze mają miejsce w moim sercu. Dzika śpi z K. Puchatkiem pod głową, a ja szukam 3. tomu "Dagome Iudex" Nienackiego, bo kiedy to kupowałem 20 lat temu to był niedostępny i do dziś go nie widziałem.