Strona 33 z 39 PierwszyPierwszy ... 23 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 321 do 330 z 390

Wątek: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki

Mieszany widok

  1. #1

    Domyślnie Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki

    Cytat Zamieszczone przez Malla Zobacz posta
    Przeczytałam już wszystkie 4 książki, także "Dead man's walk" i "Comanche moon", zakupione za horrendalną cenę na allegro. Czekam niecierpliwie na tłumaczenie.
    Szczerze zazdroszczę

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,529

    Domyślnie Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki

    Poniższy tekst znajdzie się za kilka tygodni na moim blogu ("Czytelnia Książek Historycznych"). Premierę ma dziś tu.

    Dziś propozycja lektury dwóch książek – obydwu poświęconych tej samej historycznej (niestety) postaci.
    1. Alberto Vasquez-Figueroa „Piękna bestia SS. Opowieść seksualnej niewolnicy jędzy z Belsen”
    Wydawca: Bellona, Warszawa 2021
    2. Daniel Patrick Brown „Piękna bestia. Zbrodnie SS-Aufseherin Irmy Grese
    Wydawnictwo Replika, Zakrzewo 2017

    No to po kolei:
    Ad. 1. Alberto Vasquez-Figueroa „Piękna bestia SS. Opowieść seksualnej niewolnicy jędzy z Belsen”
    Wydawca: Bellona, Warszawa 2021
    Hiszpański pisarz stworzył paradokumentalną opowieść, której tytułową „bohaterką” uczynił Irmę Grese, strażniczkę SS w kobiecych sektorach obozów koncentracyjnych w Auschwitz, Ravensbrück i Bergen-Belsen. Postać złowieszczą i autentyczną, skazaną na śmierć i straconą w 1945 roku w wieku „aż” 22 lat. Główną jednakże bohaterką książki, także tytułową, jest jej o 3 lata młodsza niewolnica-służąca-kochanka Violeta Flores. I to właśnie tę panią wiele lat później, będącą już 90-letnią staruszką, nieprzypadkowo napotyka Mauro Balaguer, szef jednego z hiszpańskich wydawnictw książkowych i przeprowadza z nią wywiad-rzekę (z jej inicjatywy). Violeta Flores, postać zapewne fikcyjna, daje panu redaktorowi spowiedź z własnego życia, zarówno z przeżytych wydarzeń, jak i niegdysiejszych przemyśleń, doznań, refleksji, uczuć. W większości, aż do końca 1944 roku, niezwykle tragicznych. Los rzucił tę Hiszpankę do Niemiec, Polski, znów do Niemiec, aż wreszcie udało jej się przedostać (nielegalnie) do neutralnej Szwajcarii. Irmę Grese, będącą nieletnią, nastoletnią hitlerówką, przypadkowo napotkała na swej drodze życia jeszcze przed wojną. Już wówczas wpadła Irmie w oko, ich znajomość skończyła się wtedy lesbijskim brutalnym gwałtem. Ponownie obie nastolatki zetknęły się ze sobą w 1941 r. Violeta była wówczas ukrywającą się w Polsce Cyganką, a Irma obozową strażniczką SS w Auschwitz. Tu koniecznie należy wyjaśnić, że śliczna i zgrabna Violeta z racji ciemnej karnacji i typu urody tylko uchodziła za Cygankę w opinii hitlerowskich rasistów. Faktycznie zaś była Andaluzyjką, jednakże hiszpańskie dokumenty jej rodziny zaginęły w nazistowskich Niemczech. Irma, szantażując Violetę zagrożeniem życia matki i przyrodniego brata, uczyniła ją na 3 lata swoją prywatną niewolnicą wykorzystywaną seksualnie oraz do prac domowych (zamieszkały razem). Irma Grese okazała się biseksualistką o bardzo dużym temperamencie, w odniesieniu do więźniarek wyładowującą się w skrajnie sadystyczny sposób. Violetę jednakże oszczędzała, dbała nawet o zapewnienie jej przyjemności w ich erotycznym pożyciu. Na swój sposób zakochała się w niej. Violeta po latach niechętnie przyznała, że także i ona, jako młoda, namiętna choć niedoświadczona kobieta, nie była obojętna na owe wymuszone fizyczne doznania ze strony atrakcyjnej, pięknej niemieckiej sadystki. Tym niemniej doskonale wiedziała (i widziała!), co się wokół niej w obozach hitlerowskich dzieje, a ponadto Irma szczegółowo relacjonowała jej swoje liczne, krwawe (dosłownie) postępki. Wszystko to powodowało wielki psychiczny bunt, chęć ucieczki, pragnienie zemsty, do czasu oczywiście głęboko utajone. Aż wreszcie z powodzeniem zrealizowane (szczegóły w książce).
    Książka ta, oprócz historycznych już wspomnień, zawiera także narrację współczesnych perypetii i refleksji Violety Flores i jej interlokutora - oboje mają aktualne, bieżące problemy życiowe. Mauro Balaguer jest starzejącym się hipochondrykiem, zamartwiającym się kłopotami finansowymi. Żywi nadzieję, że wydane przez niego w dużym nakładzie wspomnienia Violety przyniosą mu (i jego rodzinie) poprawę sytuacji materialnej. Violeta Flores takich kłopotów nie ma, m.in. dzięki równie nieoczekiwanemu, co wielkiemu wzbogaceniu się podczas przygotowywania się do ucieczki z obozu koncentracyjnego w Bergen-Belsen (powtarzam: sensacyjne szczegóły w książce). Za to bardzo irytują ją ukazywane w mediach demonstracje europejskich neofaszystów. Ma nadzieję, że publikacja jej wspomnień dotrze do młodego pokolenia, ukaże mu prawdę o hitleryzmie, wzbudzając w ten sposób odrazę do faszyzmu i rasizmu. Na zakończenie dodam, że w książce napotykamy też nieco poloniców. Hiszpański autor z sympatią wyraża się o Polsce i Polakach, wykazuje się pobieżną (nie zawsze jednak odpowiadającą faktom) znajomością naszej najnowszej historii. Mnie szczególnie ujęło nawiązanie do powieści pt. „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy”, autorstwa Sergiusza Piaseckiego, mojego ulubionego pisarza. W autorskim katalogu tej czytelni proszę go nie szukać, wszystkie jego książki przeczytałem zanim jeszcze zacząłem się bawić w zamieszczanie recenzji w Internecie. Ale wszystkie je Państwu z całego serca (!) polecam. Po bliższe informacje proszę się pofatygować np. do Wikipedii.

    PS. Choć autor o tym nie wspomina, uważam, że dodatkowego wyjaśnienia wymaga pewna, wydawałoby się drugorzędna kwestia. W prawodawstwie III Rzeszy penalizowano homoseksualizm, jednakże pod tym pojęciem rozumiano jedynie pederastię, natomiast miłości lesbijskiej formalnie za homoseksualizm nie uznawano. Tak więc „Piękna Bestia” mogła przez trzy lata bezkarnie afiszować się wobec kolegów i koleżanek z SS posiadaniem kobiety-kochanki, swojej służącej i zarazem seksualnej niewolnicy. Ale czy rzeczywiście mogło to być bezkarne, czy przypadkiem nie podpadało pod inny hitlerowski paragraf? O tym, między innymi, poniżej.

    Ad. 2. Daniel Patrick Brown „Piękna bestia. Zbrodnie SS-Aufseherin Irmy Grese
    Wydawnictwo Replika, Zakrzewo 2017

    Amerykański historyk stworzył popularnonaukową biografię Irmy Grese, docierając do dużej liczby dokumentów źródłowych, badając akta procesowe, przeprowadzając liczne wywiady. Lektura w ogólnym zarysie potwierdza postępowanie, w tym okrucieństwo czynów tytułowej postaci, o czym pisał hiszpański autor w książce tuż powyżej omówionej. Jednakże pozwala też stwierdzić, iż żadna Violeta Flores, ani jej kobiecy pierwowzór, nigdy u boku Irmy Grese nie zaistniały. Choć ta faktycznie miewała również lesbijskie „romanse”, w tym z wybranymi żydowskimi więźniarkami, później przez nią uśmiercanymi. Z obawy, aby nie wyszły na jaw zakazane kontakty seksualne z podludźmi, czyli czyny zhańbienia nordyckiej rasy. Daniel Patrick Brown skrupulatnie prześledził losy Irmy Grese - od wczesnego dzieciństwa aż po egzekucję przez powieszenie (dość dokładnie zrelacjonowaną). Przedstawił jej życie prywatne, opisał „karierę” zawodową, przeanalizował motywy postępowania. Według niego istniały trzy główne, obiektywne powody pozwalające zrozumieć zbrodnicze czyny Irmy Grese, choć bynajmniej ich nie usprawiedliwić. Były to: dysfunkcjonalność jej rodziny, brak wykształcenia i związane z tym niepowodzenia zawodowe przed podjęciem służby w SS, wreszcie podatność na propagandową indoktrynację reżimu hitlerowskiego. Autor wymienił także powód czwarty, subiektywny: skrajny sadyzm zapisany w genach. Według mnie w tym przypadku najważniejszy, albowiem jak głosi nasze ludowe porzekadło - „Dobrego karczma nie zepsuje, a złego kościół nie naprawi”. W tle biografii Irmy Grese mamy historię złowrogiej epoki hitleryzmu - autor przedstawia ogrom i sposoby ludobójstwa dokonywanego w obozach koncentracyjnych. Imiennie wymienia również innych tego wykonawców – przełożonych oraz kolegów i koleżanek Irmy Grese. Ostatni rozdział książki poświęcony jest opisowi ich procesu karnego. Organizatorzy i świadkowie (głównie przybyli tu dziennikarze) pozostawali pod wrażeniem urody sądzonej „Pięknej Bestii”, potrafiącej (w przeciwieństwie do koleżanek z ławy oskarżonych) zadbać o swój wygląd także w warunkach przebywania w areszcie. Lektura przez nią tam napisanego wiersza (treść oryginalna oraz w tłumaczeniu polskim zamieszczona jest w aneksie) budzi zdumienie – Irma Grese początkowo nie zdawała sobie sprawy, że zasłużyła na karę śmierci! Cyt. str. 239: Lecz ja nie rozpaczam – cokolwiek się stanie, kiedyś maj zakwitnie dla nas kwiatami, nawet jeśli spędzimy lata w więzieniu, kiedyś znowu będziemy kochać i całować!!!

    Reasumując, proponuję Państwu lekturę ww. dwóch książek o „Pięknej Bestii”, ale koniecznie w kolejności tu dziś przedstawionej. Lepiej bowiem później, już po przeczytaniu, samodzielnie i w sposób tylko ogólny zweryfikować ciekawą, pociągającą beletrystykę, niż - czytając ją - co rusz zauważać, że jej główny, rozbudowany wątek osobisty, jego intymność, a także szczegółowość oraz kolejność niektórych wydarzeń z życia Irmy Grese, to literacka fikcja. Nie zawsze odpowiadająca dokładnym przecież informacjom zawartym w naukowej biografii.

    PS. O kobietach - aktywnych uczestniczkach zbrodni hitlerowskich pisze również amerykańska profesor Wendy Lower w książce pt. „Furie Hitlera. Niemki na froncie wschodnim”, już na blogu omówionej (dostęp poprzez katalog autorski alfabetyczny L-Ż lub katalog tematyczny 7).
    Ostatnio edytowane przez Stały Bywalec ; 08-10-2022 o 12:00
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  3. #3
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki

    Cytat Zamieszczone przez Malla Zobacz posta
    Zachęcona wpisami Włóczykija i Slava zakupiłam i przeczytałam "Na południe od Brazos" Larry'ego Mc Murtry oraz "Tajgę" Andrzeja Strumiłło.

    Pierwszą z nich jestem zachwycona, należy teraz do moich ulubionych książek. Oprócz wymienionych w poście zalet dodałabym jeszcze pierwszorzędny humor oraz znakomitą paletę postaci; Gus - rewelacja.

    ...
    Zachęcony przez Mallę zachęconą przez Włóczykija i Slava sięgnąłem po tą powieść i na kilka popołudni przepadłem dla otoczenia. Książka przepyszna, tłusta (prawie 900 stron) a mimo to pozostawia niedosyt. Mam tylko jedno ale do autora o to, że troszkę za ostro potraktował jednego z bohaterów i zrobił mu to co zrobił!
    Na półce czeka już kolejna powieść: „Ulice Laredo”, która toczy się w troszkę innym rytmie więc muszę chwilę odczekać, żeby się zdystansować by w odpowiedniej chwili i nastroju do niej zasiąść.
    Na październik zapowiedziany jest kolejny, trzeci tom (chronologicznie pierwszy) trylogii pt. „Szlakiem umrzyka”. Taki troszkę turystyczny tytuł więc z pewnością się nie pohamuję i kupię.
    Wracając do „Na południe od Brazos” to Włóczykij tak zachęcał:
    Cytat Zamieszczone przez włóczykij Zobacz posta
    Coś dla fanów westernu.
    "Na Południe od Brazos". Autor: Larry McMurtry.
    Powieść-western. Dbałość o szczegóły, o realia, akcja i sugestywne opisy. Podczas czytania prawie czuć smród krowiego łajna, niedomytych prostytutek z saloon-baru czy palące słońce na Llano Estacado.
    Piszę tak celowo, bo nie jest to powieść dla wrażliwych.
    ...
    Czyli wyszło na to, że Malla jest niewrażliwa i ja też.
    Po tej zachęcie to ja podchodziłem do tej książki jak pies do jeża Bo zdecydowanie jestem wrażliwy i nie bardzo lubię westerny. Choć np. bardzo mi się podobała „Nienawistna ósemka” i mini serial „Bezbożnicy”. I wg mnie powieść „Na południe od Brazos” to właśnie taki trochę inny western, który okazał się wspaniały!
    Wtóruję więc zachętom Włóczykija i Malli oraz „USA Today”, zacytowanego na ostatniej stronie okładki powieści:
    „Jeśli miałbyś w swoim życiu przeczytać tylko jeden western, przeczytaj »Na południe od Brazos«”.
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

  4. #4

    Domyślnie Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki

    Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
    Czyli wyszło na to, że Malla jest niewrażliwa i ja też.
    Nie ukrywajmy - prawdziwi z was barbarzyńcy
    Dziękuję z informację o "Szlaku umrzyka". Mogłem przegapić ...
    Skoro jesteśmy na Dzikim Zachodzie, to polecam "Krwawy Południk". Też jest "wesoło".

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,529

    Domyślnie Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki

    Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
    Zachęcony przez Mallę zachęconą przez Włóczykija i Slava sięgnąłem po tą powieść i na kilka popołudni przepadłem dla otoczenia. Książka przepyszna, tłusta (prawie 900 stron) a mimo to pozostawia niedosyt. Mam tylko jedno ale do autora o to, że troszkę za ostro potraktował jednego z bohaterów i zrobił mu to co zrobił!
    (...)
    Czyli wyszło na to, że Malla jest niewrażliwa i ja też.
    Po tej zachęcie to ja podchodziłem do tej książki jak pies do jeża Bo zdecydowanie jestem wrażliwy i nie bardzo lubię westerny. Choć np. bardzo mi się podobała „Nienawistna ósemka” i mini serial „Bezbożnicy”. I wg mnie powieść „Na południe od Brazos” to właśnie taki trochę inny western, który okazał się wspaniały!
    Wtóruję więc zachętom Włóczykija i Malli oraz „USA Today”, zacytowanego na ostatniej stronie okładki powieści:
    „Jeśli miałbyś w swoim życiu przeczytać tylko jeden western, przeczytaj »Na południe od Brazos«”.
    Gdyby przypadkiem ktoś jeszcze nie przeczytał "Na południe od Brazos", to może zachęci go poniższy (pod linkiem) tekst. W zakończeniu wskazuję możliwość dotarcia w Internecie do ekranizacji, z polskimi napisami i bez reklam.
    https://kazimierzrygiel.blogspot.com...tor-larry.html
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  6. #6
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,529

    Domyślnie Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki

    Poniższy tekst za kilka tygodni znajdzie się w mojej internetowej „Czytelni Książek Historycznych”. Premierę ma dziś tu.

    Orlando Figes „Opowieść o Rosji. Władza i mit”
    Wydawca Wielka Litera Sp. z o.o., Warszawa 2023


    To już druga interesująca książka tego brytyjskiego historyka przeze mnie omawiana. Pierwsza to „Szepty. Życie w stalinowskiej Rosji” (zob. katalog autorski alfabetyczny albo katalog tematyczny 6). Tytułowa opowieść traktuje o historii Rosji, tym niemniej nie można w niej widzieć kompleksowego, syntetycznego opracowania, już raczej zbiór ułożonych chronologicznie esejów historycznych. Autor przemierza dzieje Rosji przez stulecia: od zarania państwowości Rusi Kijowskiej aż do agresji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. Opisuje wybrane najważniejsze wydarzenia, uznane za epokowe. Komentuje ich wpływ na dalszy bieg historii i kształt cywilizacyjno-ustrojowy państwa. Te traktowane jako mniej istotne pomija. Nie przeczytamy więc nic np. o wyprawie Bolesława Chrobrego na Kijów, ani o wojnie polsko-bolszewickiej lat 1919 i 1920. Z królów polskich, analizując konkretne epoki w dziejach Rosji, autor wymienia tylko Zygmunta III Wazę i Stanisława Augusta Poniatowskiego.

    W kolejnych dziesięciu rozdziałach książki poznajemy:
    1) historię powstania Rusi Kijowskiej, wpływ Wikingów i państwa Chazarów, chrzest w 988 r. przesądzający o znalezieniu się w orbicie chrześcijańskiej cywilizacji i kultury Bizancjum,
    2) rozpad Rusi Kijowskiej w XIII i XIV wieku na dwie części: ziemie zagarnięte przez Litwę i Polskę, oraz księstwa będące pod panowaniem Złotej Ordy (ok. 1240-1500), te drugie po wyzwoleniu i zjednoczeniu utworzyły państwo moskiewskie; w kolejnych wiekach ów podział implikował w obu częściach byłej Rusi odmienne ustrój, kulturę, sztukę, architekturę, obyczaje, nawet mentalność mieszkańców (co w wielu aspektach obserwuje się do dnia dzisiejszego),
    3) samowładztwo, podboje, koronację Iwana IV Groźnego na cara, krwawe rządy tego monarchy; wykreowanie mitu Rosji jako Trzeciego Rzymu i obrońcy jedynej słusznej wiary chrześcijańskiej, czyli prawosławia,
    4) tzw. Wielką Smutę w historii Rosji po śmierci Iwana Groźnego, carskie aspiracje Dymitrów Samozwańców mających wsparcie Rzeczypospolitej, zmarnowaną szansę objęcia carskiego tronu przez polskich Wazów, natomiast zapoczątkowanie dynastii Romanowów,
    5) okoliczności zwrotu Rosji ku zachodowi Europy, reformy ustrojowe i cywilizacyjno-kulturowe Piotra I Wielkiego i Katarzyny II Wielkiej, powstanie nowej stolicy w Petersburgu oraz znaczne powiększenie terytorium państwa; przy okazji dowiedziałem się, że rządząca Rosją w latach 1725-1727 po śmierci Piotra I jego druga żona cesarzowa Katarzyna I była Polką (str. 116); no proszę – Marynie Mniszech to nie wyszło (a raczej wyszło jej bokiem), królowi Zygmuntowi III też się nie udało, natomiast córce Samuela Skowrońskiego ponad sto lat później już tak, proszę kliknąć:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Katarzyna_I ,
    6) dzieje Rosji pod rządami carów Aleksandra I i Mikołaja I, zwycięstwo w wojnie z Napoleonem i porażka w wojnie krymskiej lat 1854 i 1855,
    7) sytuację wewnętrzną Rosji za panowania carów Aleksandra II, Aleksandra III i Mikołaja II, połowiczne reformy ustrojowe, wybuch, przebieg i konsekwencje rewolucji 1905 r.,
    8 ) uczestnictwo Rosji w I wojnie światowej, okoliczności rewolucji lutowej i październikowej 1917 r. oraz zwycięstwa bolszewików w wojnie domowej, krótkotrwałą (1921-1928 ) Nową Polityką Ekonomiczną (NEP),
    9) w latach trzydziestych XX wieku uprzemysłowienie państwa radzieckiego kosztem olbrzymich ofiar, konsolidację dyktatury Stalina, wielki terror obejmujący całe społeczeństwo (czołowych bolszewików, najwyższych oficerów wojska i policji politycznej nie wyłączając),
    10) przebieg walk na froncie wschodnim II wojny światowej, a następnie politykę wewnętrzną i zagraniczną ZSRR aż do rozwiązania państwa w grudniu 1991 r.

    W zakończeniu (str. 253-285) autor przedstawia politykę historyczną uprawianą we współczesnej Rosji oraz sposób sprawowania rządów przez ekipę prezydenta Putina. Wskazuje nacjonalistyczne oraz terytorialne uzasadnienie w 2014 r. aneksji Krymu, rosyjskiej inspiracji separatyzmu w Donbasie, a następnie już pełnej agresji na Ukrainę w lutym 2022 r. Uważający się za dobrego historyka Putin twierdzi, że Rosjanie i Ukraińcy są jednym narodem. Wytyka Ukraińcom (str. 277), że skoro wystąpili ze związku republik, to powinni oddać Rosji tereny byłej guberni noworosyjskiej (obszary nad Morzem Czarnym od Odessy do Doniecka), które jeszcze w roku 1917 nawet przez samych Ukraińców nie były traktowane jako część Ukrainy, a zostały przyłączone do Ukraińskiej SRR dopiero w dacie powstania ZSRR (grudzień 1922 r.). Z tego samego powodu Ukraina powinna Rosji zwrócić Krym sprezentowany USRR przez Chruszczowa w 1954 r. Oddając opracowanie do druku dnia 20 kwietnia 2022 r. autor profetycznie stwierdził (cyt. str. 280): „Wszystko wskazuje na to, że wojna potrwa jeszcze długo”. Reasumując, polecam Państwu lekturę książki prof. Orlando Figesa, „bez której nie zrozumiecie dzisiejszej Rosji” (cyt., Anne Applebaum). Dodam: książki napisanej przystępnie, łatwej w odbiorze czytelniczym, odbieranej jak interesujące artykuły w tygodnikach społeczno-politycznych, wzbogaconej o dwadzieścia kilka ciekawych fotografii.
    Ostatnio edytowane przez Stały Bywalec ; 08-11-2025 o 12:17
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  7. #7
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Stanisław Vincenz - Dialogi z sowietami

    Stanisław Vincenz - Dialogi z sowietami
    Kilkanaście lat temu już ktoś na forum polecał, ale chyba bez szczegółów.

    Ciekawe opisy, co się działo w Czarnohorze i okolicach po zajęciu tych terenów przez ZSRR we wrześniu 1939 r. i w latach następnych.
    Z lenistwa - zamiast pisania będzie parę zdjęć. Na ostatnim zdjęciu widać, jak cenne były kiedyś książki

    IMG_2954.jpg IMG_2955.jpg IMG_2957.jpg IMG_2958.jpg IMG_k2956.jpg

  8. #8
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2022
    Postów
    27

    Domyślnie Odp: Stanisław Vincenz - Dialogi z sowietami

    I pomyśleć, że nie nigdy w życiu nie czytałem tego

  9. #9
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2012
    Postów
    850

    Domyślnie Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki

    Wincenz jest kimś bardzo wyjątkowym w polskiej kulturze i bardzo nieobecnym. Mógłbym powiedzieć, że podobnie jak Lem, jest "asymilowany" przez naszych sąsiadów, którzy nie bardzo zwracają uwagę na ich autonomiczną przynależność do polskości. Oczywiście że to brzmi mało pojednawczo. Odnoszę wrażenie, że podobnie ma się sprawa z Brunonem Szulcem. Genealogia to jedno, a przynależność do określonej kultury, to drugie. W moim odczuciu to nie jest "fer". Odnośnie samego tytułu, to Vincenz był bardzo "fer" określając dialogami, to co w rzeczywistości było mową do ściany.

  10. #10
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki

    Cytat Zamieszczone przez partyzant Zobacz posta
    Odnośnie samego tytułu, to Vincenz był bardzo "fer" określając dialogami, to co w rzeczywistości było mową do ściany.
    Można też na to spojrzeć inaczej, na przykład:

    1. W 1939 roku Vincenz był już osoba znaną jako redaktor miesięcznika literackiego i jako pisarz. Z takimi sowieci rozmawiali trochę inaczej, mając nadzieję, że da się ich wykorzystać do swoich potrzeb propagandowych. Takie działania wspominane są w omawianej książce;
    2. Owe "dialogi" w tytule mogą być też stwierdzeniem bardziej prześmiewczym, niż pozytywnym;
    3. Zawsze może by jeszcze trzecia możliwość, znana tylko autorowi, o którą go już nie spytamy.


    P.S. Byłem kiedyś (na rowerze) w Słobodzie Rungurskiej ale nie udało mi się odnaleźć materialnych śladów po pisarzu.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Poszukuję książki
    Przez stary w dziale Bibliografia Bieszczadów
    Odpowiedzi: 19
    Ostatni post / autor: 03-03-2013, 16:27
  2. Książka za uśmiech
    Przez komisaRz von Ryba w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 25-10-2011, 12:27
  3. Kącik Facjat Zakazanych
    Przez trzykropkiinicwiecej w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 23
    Ostatni post / autor: 26-04-2011, 19:38
  4. Książka o kulturze cerkiewnej
    Przez Trauma w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 24-11-2008, 22:10

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •