Strona 36 z 39 PierwszyPierwszy ... 26 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 351 do 360 z 390

Wątek: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,529

    Domyślnie Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki

    O wielkiej miłości i namiętności. Poniższy tekst za jakiś czas zamieszczę w mojej „Czytelni Książek Historycznych”. Premierę ma już dziś tu. Książkę szczególnie polecam kol. Długiemu (jeśli jeszcze jej nie przeczytał), największemu chyba tu znawcy ceremoniału panującego na brytyjskim dworze królewskim.

    Anne Sebba „Ta kobieta. Biografia Wallis Simpson”
    Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, Kraków 2022, wydanie drugie


    W maju br. również i polskie media relacjonowały przebieg uroczystości koronacyjnej króla Karola III (ur. 1948 ), który kilka miesięcy wcześniej objął tron Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, równocześnie stając się koronowaną głową państw byłego imperium (m.in. Kanady, Australii, Nowej Zelandii). Długowieczność jego matki, królowej Elżbiety II (1926-2022), spowodowała, iż na tron mógł wstąpić dopiero w wieku 74 lat. Bardzo długo zatem czekał na ziszczenie się swego, zapewne największego marzenia życiowego.
    W tym kontekście olbrzymie zdumienie musi budzić zachowanie się jego stryjecznego dziadka, króla Edwarda VIII, który w 1936 r. abdykował na rzecz młodszego brata Jerzego (następnie króla Jerzego VI, ojca Elżbiety II). W tamtych czasach, kiedy Brytyjskie Imperium uważano za najsilniejsze mocarstwo, dobrowolna rezygnacja z korony wprawiła świat w osłupienie. Powód zaś był tylko jeden, przez nikogo niekwestionowany. Panujący od dopiero kilku miesięcy i cieszący się dużym społecznym poparciem król Edward VIII Windsor ogłosił publicznie w 1936 r., że zamierza ożenić się z panią Wallis Simpson, gdy tylko ta uzyska rozwód, a czekającą go koronację pragnie odbyć mając żonę u swego boku. Parlamenty brytyjski oraz dominiów nie wyraziły zgody. Nie przystały nawet na „kompromis” w postaci małżeństwa jedynie morganatycznego (żona bez zmiany statusu społecznego, a ew. potomstwo bez praw sukcesji do tronu i dziedziczenia majątku ojca). Za to, podobnie jak cała rodzina królewska oraz brytyjskie duchowieństwo, okazały wielkie oburzenie. Król na to odpowiedział podpisaniem aktu abdykacji w grudniu 1936 r. i małżeństwem z Wallis w roku następnym. Pozostawał jej mężem aż do śmierci w 1972 r. w wieku 78 lat. Żona przeżyła go o 14 lat, zmarła w roku 1986 mając lat 90, będąc już fizycznie skrajnie niedołężną i cierpiącą na demencję staruszką.

    Współczesna brytyjska popularna dziennikarka i autorka książek Anne Sebba napisała pełną biografię Wallis Windsor (1896-1986). W tytule, zapewne gwoli reklamy, umieściła jej poprzednie nazwisko Simpson. Korzystała z wcześniejszych opracowań, w tym także z autobiografii Wallis, ponadto dotarła do dokumentacji urzędowej i spisanych wspomnień świadków epoki. Informacje tam zawarte starała się weryfikować, wskazując niektóre dane biograficzne uznane przez siebie za niewiarygodne. Swoją bohaterkę przedstawiła kompleksowo – oprócz czynów i wydarzeń życiowych pokusiła się ukazać ją od strony także psychologicznej, anatomicznej i fizjologicznej (sfery Erosa nie wyłączając).

    Przed poznaniem przyszłego króla Edwarda VIII, do czego doszło na początku lat 30-tych ub. wieku, Wallis posiadała już dość bogaty życiorys. Mając 20 lat Amerykanka panna Wallis Warfield wyszła w 1916 r. za mąż za zawodowego wojskowego Winfielda Spencera. Małżeństwo okazało się nieudane, formalnie rozeszli się w 1927 r. Wcześniej, pozostając przez kilka lat z mężem w faktycznej separacji, Wallis prowadziła dość swobodny tryb życia - autorka wskazuje mężczyzn, którzy byli jej kochankami. Dużo też w tamtym czasie podróżowała, m.in. do Chin, gdzie mogła zgłębić wschodnie tajniki ars amandi, tak przydatne jej później w dwóch następnych małżeństwach. W 1928 r. wyszła w Anglii za mąż za bogatego Ernesta Simpsona, rozbijając jego poprzednie małżeństwo. Jako ciekawostkę można przytoczyć fakt, iż Ernest był wnukiem (po mieczu) polskiego Żyda z Warszawy, noszącego nazwisko Solomon. Małżeństwo z Ernestem okazało się bardzo udane. Mąż tolerował jej związek (od 1934 r. już jawny) z następcą tronu. Wallis najwyraźniej odznaczała się tu tzw. podzielnością uczuć. Nie rozeszłaby się z Ernestem, gdyby nie wielka do niej miłość i odważne oświadczyny Edwarda (król oświadczył się kobiecie zamężnej!). Ernest postanowił pójść im obojgu na rękę – w rozprawie rozwodowej zgodził się wystąpić jako ten wiarołomny, winny zdrady małżeńskiej mąż (co było fikcją ukierunkowaną na ochronę wizerunku narzeczonej króla). Wallis utrzymywała także i później przyjazne relacje z Ernestem. Już po rozwodzie z nim i ślubie z Edwardem prowadzili niepozbawioną intymności korespondencję. Kolejny ożenek byłego męża bardzo przeżyła, tym bardziej, iż „skradła go” jej najlepsza, jeszcze szkolna, przyjaciółka.

    Pani Anne Sebba wszystkie owe damsko-męskie perypetie z najwyższych sfer bardzo interesująco opisuje. Przedstawia wielką niechęć całej rodziny królewskiej do amerykańskiej podwójnej rozwódki. Ukazuje również fascynację małżeństwa Edwarda i Wallis Windsorów hitlerowskimi Niemcami. W książce znajdujemy ich fotografię z 1937 r. z samym Führerem. Większość czasu wojny spędzili odesłani przez rząd na dalekie Bahamy, aby m.in. uniemożliwić ich porwanie przez wywiad niemiecki. Edward piastował tam stanowisko brytyjskiego gubernatora wysp, a żona udzielała się w pracy społecznej i charytatywnej. Mimo warunków wojennych Wallis nieprzerwanie przywiązywała wielką wagę do wystawnego trybu życia, licznej służby domowej, efektownych strojów, drogiej biżuterii, kosmetyków, etc. Stale ubolewała, że nie przyznano jej formalnego tytułu należnego członkini rodziny królewskiej. „Smaczku” lekturze dodają fragmenty książki odnoszące się do małżeńskich relacji Edwarda i Wallis, a także te dotyczące cielesności Wallis. Wynika z nich, iż Edward był w tym związku zakochanym na zabój, całkowicie zdominowanym pantoflarzem i najprawdopodobniej masochistą. Autorka wprawdzie nie odkryła tajemnic ich sypialni, ale dotarła do informacji, wg których Wallis pomiatała mężem także w obecności służby, a on to potulnie znosił. Wallis chyba nie była stuprocentową kobietą, autorka wskazuje na jej cechy hermafrodytyczne. Musiały być one jednak mocno ukryte (wewnętrzne), skoro Wallis bynajmniej nie stroniła od fizycznych kontaktów z mężczyznami, a jej heteroseksualni kochankowie obiekcji nie wysuwali. Mało kobiece rysy twarzy i szczupła sylwetka ale mocna budowa ciała (widoczne na fotografiach załączonych do książki) uwiarygodniają ustalenia autorki i niektórych wcześniejszych biografów Wallis.

    Reasumując, polecam Państwu tę niezwykle ciekawą lekturę, w sam raz na sezon urlopowo-wakacyjny. Lekturę także poznawczą – m.in. dowiemy się, jakie miały poglądy polityczne, czym się pasjonowały elity i społeczeństwa Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych w latach życia bohaterki książki. Na ostatnich stronach autorka wysuwa śmiałą hipotezę, że istnienie Wallis Simpson obiektywnie przyczyniło się do – znanego nam z historii – przebiegu dziejów świata. Wallis bezwiednie wywarła wielki wpływ na bieg historii. Gdyby bowiem nie doszło do olbrzymiego zauroczenia nią Edwarda VIII, ten nie podjąłby w grudniu 1936 r. decyzji o abdykacji i pozostałby królem. Wielka Brytania miałaby wtedy monarchę o sympatiach wyraźnie proniemieckich (znającego też język niemiecki). A zatem p. Anne Sebba może mieć rację! Hitler już w latach trzydziestych umizgiwał się do Wielkiej Brytanii, a po pokonaniu Polski w 1939 r. i Francji w 1940 r. dwukrotnie występował wobec niej z propozycją zawarcia pokoju. Nie wszyscy członkowie rządu byli równie nieustępliwi i odważni jak Winston Churchill. W United Kingdom istniały również wpływowe ugrupowania pacyfistyczne i proniemieckie, które – mając silne wsparcie popularnego w społeczeństwie króla (lubianego do czasu wyjawienia jego planów matrymonialnych) – mogłyby wspólnie z nim przekonać parlament do zmiany polityki. Nb. licząc właśnie na te koła arystokracji Rudolf Hess udał się w maju 1941 r., rzekomo bez wiedzy Hitlera, z samotną misją pokojową do Wielkiej Brytanii.
    Ostatnio edytowane przez Stały Bywalec ; 13-05-2023 o 15:04
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,529

    Domyślnie Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki

    Dr hab. Wiktor Poliszczuk
    "Gorzka prawda. Cień Bandery nad zbrodnią ludobójstwa"


    https://kazimierzrygiel.blogspot.com...-zbrodnia.html
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2012
    Postów
    850

    Domyślnie Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki

    Strona ukraińska oskarża Poliszczuka o działalność agenturalną i tym samym podważa jego wiarygodność. W tamtych czasach, żeby otrzymać paszport należało podpisać jakieś świstki. Poliszczuka sądził, że jest w Polsce dyskryminowany za pochodzenie. W Kanadzie zrozumiał czym jest ukraiński, czy może banderowski antypolonizm. Po zapoznaniu się z działalnością nacjonalistycznej diaspory doszedł do przekonania, że pielęgnowany jest tam antypolonizm w odmianie zwierzęcej. To także popchnęło go do pisania i własnych badań.

  4. #4
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,529

    Domyślnie Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki

    Cytat Zamieszczone przez partyzant Zobacz posta
    Strona ukraińska oskarża Poliszczuka o działalność agenturalną i tym samym podważa jego wiarygodność. W tamtych czasach, żeby otrzymać paszport należało podpisać jakieś świstki. (...).
    W katalogach naszego IPN żaden Wiktor Poliszczuk nie figuruje.
    Można sprawdzić:
    https://katalog.bip.ipn.gov.pl/
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2012
    Postów
    850

    Domyślnie Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki

    Wyczytałem na historycy.org...że na Ukrainie Poliszczuka oskarża się że był agentem KGB, a to na tej podstawie że miał przez dłuższy czas dostęp do ich archiwów. Stary numer gdy argumentów brak.

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar komisaRz von Ryba
    Na forum od
    05.2008
    Rodem z
    dziki wschód
    Postów
    1,246

    Domyślnie Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki

    polecam tytuł
    Kiczery. Podróż przez Bieszczady. autor Adam Robiński.
    Niby znam te góry a się sporo dowiedziałem znaczy wciąga.
    kiczery.jpg

  7. #7
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,529

    Domyślnie Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki

    Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka.
    Poniższy tekst za jakiś czas znajdzie się w mojej "Czytelni Książek Historycznych". Premierę ma dziś tu.

    Harald Jähner „Czas wilka. Powojenne losy Niemców”
    Wydawnictwo Poznańskie sp. z o.o., Poznań 2021


    Skutki drugiej wojny światowej – polityczne, ekonomiczne, demograficzne, socjologiczne etc. – zazwyczaj analizujemy w odniesieniu do państw zwycięskiej koalicji, najbardziej w tamtej wojnie potrzaskanych. Określamy olbrzymie straty Polski, ZSRR, Jugosławii, Grecji. Tkwią w naszej historycznej pamięci hitlerowskie obozy koncentracyjne i ludobójczy Holokaust. Co natomiast wiemy o pokonanych Niemczech? Przeważnie o niszczycielskich alianckich bombardowaniach lotniczych, o wielkim odwrocie i żołnierskich stratach Wehrmachtu, poczynając od połowy 1943 r. już na wszystkich frontach. Także o gwałceniu Niemek w 1945 r. przez zwycięskich czerwonoarmistów, o powojennym demontażu i wywózce ocalałego niemieckiego przemysłu (głównie do ZSRR, choć nie tylko), wreszcie o przymusowym wysiedleniu ludności niemieckiej z obszarów przypadłych po wojnie Polsce, ZSRR (Rosji) i Czechosłowacji. No i oczywiście o tym, że Niemcy aż do 1949 r., kiedy to powstały RFN i NRD, nie posiadali własnej państwowości. O tym wszystkim zazwyczaj orientujemy się tylko w dość ogólnym zarysie. Bardziej bowiem jesteśmy wpatrzeni we własne blizny i rany, które po wojnie przyszło nam długo lizać.
    Proponowana dziś książka bardzo uszczegóławia i poszerza naszą wiedzę o powojennym losie Niemców. Współczesny niemiecki pisarz przedstawia ją w kilku, odrębnie przeanalizowanych aspektach. Opisuje zarówno prozę życia (codzienną egzystencję ludności, walkę o byt), jak też zachodzące w latach powojennych przemiany polityczne i kulturowo-cywilizacyjne. Bardziej koncentruje się na sytuacji w strefach okupacyjnych USA, Wielkiej Brytanii i Francji (późniejszej RFN). Strefy radzieckiej (NRD) nie pomija, choć poświęca jej mniej uwagi. Sporo pisze o powojennym Berlinie. Jest to lektura ciekawa, dzięki niej dowiemy się, z jakimi problemami ludność niemiecka zmagała się w tytułowych „czasach wilka” i latach po nich następujących, oraz jak te problemy starała się (najczęściej skutecznie) rozwiązywać. Głównie były to nw. sprawy.
     Odgruzowywanie miast zniszczonych bombardowaniami lotniczymi i walkami frontowymi. Z konieczności zajmowały się tym przede wszystkim kobiety, byli prominenci systemu nazistowskiego (ci przymusowo) oraz jeńcy pozostający w alianckiej niewoli, jeśli byli zgrupowani w pobliżu.
     Nierównowaga demograficzna – niedobór mężczyzn młodych i w sile wieku, którzy albo polegli, albo jeszcze przebywali w niewoli. Ci powracający z niej byli często kalecy fizycznie, wygłodzeni, wypaleni psychicznie i nie zawsze nadawali się do podjęcia nowego, energicznego życia codziennego.
     Brak dachu nad głową. Trzeba go było zapewnić mieszkańcom zniszczonych budynków oraz kliku milionom niemieckich uchodźców i wysiedleńców ze wschodu. Przy czym rodacy absolutnie nie kwapili się z przyjmowaniem tych drugich do swoich mieszkań i domów, nawet jeśli dysponowali większą powierzchnią. Ponadto na terenie pokonanych Niemiec jeszcze przez pewien czas kwaterowali liczni byli cudzoziemscy robotnicy przymusowi oraz uwolnieni więźniowie obozów koncentracyjnych.
     Bardzo odczuwalny brak żywności, opału, także innych artykułów pierwszej potrzeby i sprzętu domowego. Harald Jähner obrazowo, podając przykłady, przedstawia sposoby nielegalnego radzenia sobie ludności z tymi problemami (szaber, kradzieże, czarny rynek).
     Duża przestępczość w pierwszych powojennych miesiącach, m.in. ze strony żądnych zemsty, uwolnionych cudzoziemskich robotników przymusowych i byłych więźniów obozów koncentracyjnych (kradzieże, napady rabunkowe).
     Problemy ekonomiczne. Wzrost przedsiębiorczości, rozwój przemysłu i handlu nastąpił dopiero po reformie walutowej w 1948 roku. Wcześniej preferowanym środkiem płatniczym były papierosy. Autor przedstawia też niektóre powojenne kariery, m.in. Beate Uhse, byłej pani kapitan Luftwaffe, która działalność gospodarczą rozpoczęła od wydawania i dystrybucji elementarnego poradnika antykoncepcji, z czasem stając się potentatem w branży porno.
    Harald Jähner pisze również o zachodzących w społeczeństwie niemieckim przemianach obyczajowych, światopoglądowych, zmianach kulturowo-cywilizacyjnych. Wiele uwagi poświęca rozliczeniom z wojenną, zbrodniczą przeszłością i ustosunkowaniu się do nich przeciętnych Niemców. Ciekawie prezentuje sylwetki przedwojennych antyhitlerowskich emigrantów, teraz reemigrantów przybyłych po wojnie do ojczyzny. Wypada również podkreślić, iż niemiecki autor, opisując tużpowojenne krzywdy, prześladowania swoich rodaków, wyraźnie wskazuje tego przyczynę – explicite wymienia niemieckie zbrodnie i ich rozmiar, czym tłumaczy (choć nie usprawiedliwia) późniejsze, niekontrolowane zachowanie alianckich żołnierzy. Jako swego rodzaju fenomen Jähner wskazuje fakt braku ruchu oporu w powojennych Niemczech – w rażącym przeciwieństwie do innych państw europejskich, które po klęskach w latach 1939-1941 znalazły się pod okupacją niemiecką. Osławiony Werwolf, którego tak obawiali się alianci, okazał się efemerydą i zakończył istnienie z dniem bezwarunkowej kapitulacji sił zbrojnych III Rzeszy. Autor nadmienia też, iż rozpoczęcie wkrótce zimnej wojny zmniejszyło niemiecką udrękę – ZSRR i mocarstwa zachodnie zaczęły bowiem w swoich strefach okupacyjnych zabiegać o pozyskiwanie sojuszników. Książkę wzbogaca interesująca dokumentacja fotograficzna.
    Na zakończenie, żeby także coś pogrymasić, wskazuję błąd edytorski na str. 94 w wierszu 7 od góry. Gęstość zaludnienia kraju podaje się w liczbie osób na kilometr kwadratowy, a nie na metr kwadratowy, jak tam napisano.
    PS. Osoby zainteresowane tytułową tematyką mogą sięgnąć również po książki, których autorkami/autorami są:
     Helene Plueschke, Esther von Schwerin, Ursula Pless-Damm – książka pt. „Wypędzone”,
     Niclas Sennerteg – książka pt. „Zemsta Stalina 1944-1945”,
     Keith Lowe – książka pt. „Dziki kontynent. Europa po II wojnie światowej”,
     Bruno Sutkus – książka pt. „Snajper. Z frontu wschodniego na Syberię”
    - opisane już wcześniej na blogu (recenzje do odszukania w katalogach). O sytuacji w radzieckiej strefie okupacyjnej i późniejszej NRD opowiada też Anne Applebaum w książce pt. „Za żelazną kurtyną. Ujarzmienie Europy Wschodniej 1944-1956”, też tu zrecenzowanej.
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  8. #8
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,529

    Domyślnie Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki

    Dziś proponuję lekturę dwóch książek biograficznych – biografii pań niezwykle nietypowych, mających żywoty i tragiczne, i swawolne.

    „Narzeczona Schulza. Apokryf”. Autorka: Agata Tuszyńska

    https://kazimierzrygiel.blogspot.com...f-autorka.html

    „Frida. Wojna mojej nieznanej babki”. Autorka: Nina F. Grünfeld

    https://kazimierzrygiel.blogspot.com...nej-babki.html
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  9. #9
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki

    Na youtube jest mnóstwo kanałów, na których ich autorzy prezentują, omawiają, recenzują książki. Chciałem polecić Wam trzy z nich, moim zdaniem zdecydowanie wyróżniające się spośród tych, które znam.
    Pierwszy, realizowany koncepcyjnie, w sposób wręcz urzekający, to „Okoń w sieci”:


    Co prawda Okoń gustuje głównie w innych książkach, dziedzinach literatury niż ja, ale absolutnie nie przeszkadza to w oglądaniu jego wspaniałych filmów. Na kanale ma również taki podrozdział, w którym prezentuje polskich autorów współczesnych. Tu np. film o Andrzeju Ziemiańskim:


    Kolejnym jest „Literaccy”. Przykładowy odcinek, w którym omawiają książkę Adriana Markowskiego „Bieszczady. Dla tych, którzy lubią chodzić własnymi drogami”:


    Ukazała się kolejna książka tego autora: „Bieszczady. Dla tych, którzy chcą je poznać naprawdę.” Obie polecam. Większość opisywanych w nich wątków bieszczadzkich była mi znana ale pojawiło się w nich kilka nieznanych mi historii a poza tym zawsze warto przenieść się w Bieszczady, choćby siedząc w ulubionym fotelu z książką i pochłaniając wraz z lekturą czekoladę wedlowską o smaku espresso (moje ostatnie odkrycie – wskoczyła na pudło wraz z bajecznymi i wedlowskim ptasim mleczkiem o smaku waniliowym).
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

  10. #10
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki

    Dla młodszych czytelników (ale nie tylko) polecam prowadzony przez córki Literackich kanał „Zaksiążkowane”. Dziewczyny często zapraszają do programu swoich rodziców i urządzają teleturnieje związane z literaturą bądź starają wzajemnie zachęcić się do przeczytania konkretnych tytułów. Przykładowy odcinek z tatą jako gościem programu:


    Następnym programem jest „Bookszpan”, który jest wydzieloną częścią kanału „Langusta na palmie” prowadzonego przez o. Adama Szustaka. Wg informacji zamieszczonej na kanale: „Znajdziesz tutaj rekolekcje, biblijne komentarze i inne kaznodziejskie projekty video o. Adama.”
    Powyższą tematyką to ja nie jestem zainteresowany ale jest osobny dział nazwany „Bookszpan”, w którym pan Adam prezentuje przeczytane książki i robi to ciekawie i z charyzmą.
    Odcinek, w którym zachwyca się m.in. „Na południe od Brazos” (od min. 9:09):
    Ostatnio edytowane przez sir Bazyl ; 01-11-2023 o 12:29
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Poszukuję książki
    Przez stary w dziale Bibliografia Bieszczadów
    Odpowiedzi: 19
    Ostatni post / autor: 03-03-2013, 16:27
  2. Książka za uśmiech
    Przez komisaRz von Ryba w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 25-10-2011, 12:27
  3. Kącik Facjat Zakazanych
    Przez trzykropkiinicwiecej w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 23
    Ostatni post / autor: 26-04-2011, 19:38
  4. Książka o kulturze cerkiewnej
    Przez Trauma w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 24-11-2008, 22:10

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •