Smacznego!

Żebyś się tylko nie przejadł, bo dziś za złotówkę "Szczelina" Jozefa Karika. Nie znam tej książki, ale recenzje ma niezłe. Z oficjalnego opisu:

Legenda, mistyfikacja czy przerażająca rzeczywistość? Powieść najpopularniejszego słowackiego pisarza. Jozef Karika staje w niej twarzą w twarz z legendą górskiego Trybecza. „Szczelina” zdobyła najważniejsze słowackie wyróżnienie literackie – ANASOFT LITERA w kategorii nagroda czytelników.

Trybecz, pasmo górskie na Słowacji. Od dziesięcioleci krążą o nim legendy z powodu tajemniczych zaginięć. Niektóre ofiary zostały znalezione martwe. Niektóre zniknęły bez śladu. A jeszcze inne powróciły – ranne i niezdolne do życia.
Igor zdobył tytuł magistra. Po pięciu latach wreszcie może zacząć karierę jako… robotnik budowlany. Na swojej pierwszej budowie odkrywa tajemniczy sejf. Znajduje w nim płyty gramofonowe sprzed kilkudziesięciu lat. Słyszy na nich głos człowieka, który przez ponad trzy miesiące błąkał się w górach Trybecza…