Książki dla dzieci to ja regularnie czytywałam po raz któryś z kolei ze swoimi dziećmi, a wiec w odstępach 5 lat :)
W tym również lektury.
Ale teraz jestem już po raz drugi (to znaczy generalnie po raz trzeci) w klasie maturalnej.

Hugo-Badera też bardzo lubię i w ogóle wszystko o Rosji, ale akurat teraz czytam coś bardzo poważnego wręcz tragicznego: "Szepty - życie w stalinowskiej Rosji" książka na pograniczu dokumentu, pracy naukowej i reportażu opowiada o życiu kilkunastu rodzin od lat 20 do lat 90 XX w. i wszystkim co się z nimi działo - zesłania, egzekucje, beznadzieja, donosicielstwo, podłość i bohaterstwo.
Po prostu niewiarygodne jak tam się żyło, co ten system robił z ludźmi.
Dopiero znając tak na prawdę warunki życia, metody postępowania z ludźmi niewygodnymi dla systemu i to wszystko co się tam działo można oceniać ten kraj i ludzi tam żyjących.

Książki nie da się przeczytać tak "na raz" bo jest zbyt przygnębiająca, a niestety mam ją z biblioteki, nie wiem czy zdołam przeczytać.

B.