Czytam recenzję Stałego Bywalca polecającą książkę Timothy Snydera i jestem przekonany, że warto by było zapoznać się z dokładna treścią całej książki, tym bardziej, że SB poleca ją szczególnie tym co interesują się współczesną polityką zagraniczną. Niestety już w samej recenzji SB upowszechnia pewne zbitki pojęciowe, które są nie do przyjęcia z pozycji polonocentrycznej, którą zapewne ja reprezentuję.
W moim środowisku nie jest łatwo dotrzeć do aktualnych publikacji, człek jestem prosty, choć lotnisko w Pile o którym pisze Piskal jest mi znane, a czasem nawet mogłem po drabince zajrzeć do kabiny Su-22. Wygód(byłem tam krótko) żołnierze tam nie mieli, bo rano na śniadanie do stołówki było jakieś 2,5 km marszu i tak trzy razy dziennie(15 km razem) same posiłki. Próbowano w tamtych czasach różnej propagandy ale ja wolałem i tak mi zostało, trwać przy swoim polonocentryzmie. Tym którzy chcą ogarnąć temat całościowo polecam po lekturach różnych Dejwidów Koperfildów zapoznać się z "polonofobicznym horrorem" pt Czarna Księga Kresów prof.Wieliczki-Szarkowej, tak by mogli to zjawisko ocenić sami, a teraz trochę cytatów:
...W pierwszych latach po traktacie ryskim poważne zagrożenie dla państwa stanowiła polityka Moskwy, która uznawała granicę ryska za tymczasową i wszelkimi sposobami podtrzymywała na pograniczu stan napięcia i braku stabilizacji. Wysyłała własne grupy dywersyjne, często podszywające się pod jakoby miejscowe oddziały partyzanckie niezadowolonych Ukraińców i Białorusinów...
...nieuchronnie i nieubłagalnie dwór za dworem, folwark za folwarkiem padały w zgliszcza i gruzy. Wycinano sady, rozbierano lub palono domy. Runęły zburzone Samczyńce, Beregiele, cudna Eljaszówka z pałacem włoskim tak pięknym, że zdawał się być zjawą...
...Na pobliskim Podolu były już w tym czasie jeno pogorzeliska. Na ogromnym szmacie kraju, gęsto przedtem usianym dworami, kraju o wysokiej rolniczo-gospodarskiej kulturze, nie ostał się ani jeden folwark, ani jeden dom mieszkalny, ani jedno gospodarstwo...
...Spalono prześliczną... Rozgrabiono doszczętnie...niektóre rozbierano do ostatniej cegły, wycinano ogród w pień i miejsce po folwarku zaorywano, aby właściciel nie miał dokąd wrócić i nie mógł rozpoznać miejsca...na prawobrzeżnej Ukrainie, do marca 1918 roku zostało doszczętnie zniszczonych 85% dworów i folwarków, wandalicznej dewastacji uległa znaczna część lasów. Właściciele majątków w obawie o utratę życia uciekli do miast...Kraj do niedawna kwitnący, też dzięki pracy polskiej, wysokiej wytwórczości-zrównany z ziemią...
...Traktat ryski stabilizujący sytuację w naszej części Europy, hamując na pokolenie sowieckie Drang nach Western, utwierdzając naszą pozycję państwową, przyniósł rozczarowanie świadomym swych aspiracji narodowych Ukraińcom i Białorusinom. Mimo wszystko jednak los ludności tych obu narodów, która w znacznym stopniu wbrew swojej woli znalazła się w granicach Rzeczypospolitej, był na pewno lepszy niż pod sowieckim panowaniem...
Tyle tytułem zachęty, a moje przemyślenie jest takie, że to co kiedyś dręczyło nasze Kresy, dziś dręczy wschodnie ziemie Ukrainy.


Odpowiedz z cytatem