Byłem w Trójmieście w czasie gdy Wałęsowie mieszkali już przy ulicy Polanki. Mogę podzielić się tylko okruchami jakie zostały mi w pamięci. Wtedy jako jeden z punktów wycieczki mieliśmy
przejazd ulicą obok domu Wałęsów.
Pamiętam, że w porcie pani przewodnik pokazywała nam rurociąg wychodzący daleko w morze(zatokę), który był zbudowany w czasach Gierka(któremu stanowczo odradzano ten projekt) i przystosowany do odbioru ropy z tankowców, których kilka sztuk wtedy mieliśmy. Sprawa była mało opłacalna i stało to prawie bezużyteczne, tankowce zaczęto wyprzedawać ale nie wszystkie. Według słów pani przewodnik gdybyśmy tego nie mieli, to ze strony ZSRR groził nam paraliż energetyczny.
Odnośnie zasadności wprowadzenia stanu wojennego, to wypowiedzi Zbigniewa Brzezińskiego potwierdzają tezy zawarte w tej książce.
Brzeziński był doradcą do spraw bezpieczeństwa narodowego USA za prezydentury Jimmy'ego Cartera w latach 1977-1981 i z tego co pamiętam,
nie miał złudzeń co do ewentualnego zachowania Moskwy.