Gregory David Roberts
„Shantaram”
Rzecz dzieje się w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia. Głównym bohaterem powieści jest młody człowiek (autor) skazany przez australijski wymiar sprawiedliwości na długoletni pobyt w więzieniu. Zostaje osadzony lecz po niedługim czasie udaje mu się zbiec i na lewych papierach przedostać do Indii gdzie rozpoczyna się jego „drugie” życie.
Akcja toczy się w kilku różnych światach tj. w wielkiej aglomeracji (Bombaj) ale też na głębokiej prowincji. W mieście również w całkiem innych światach: w świecie bogaczy, w wystawnych i hotelowych dzielnicach i w świecie biedoty w slumsach. W świecie występku i gangsterów ale również w świecie niejako moralnego ozdrowienia.
Jest piękna przyjaźń, jest miłość, jest wartka akcja i zaskakujące w niej zwroty, jest gangsterka, jest poświęcenie i wrażliwość. Jest co czytać! (796 stron)
Fantastyczna powieść, którą gorąco polecam 10/10.
Z okładkowej zachęcajki: „(…) Shantaram to przypadek ciężkiego uzależnienia: jeżeli przeczytasz kilka pierwszych stron, jesteś stracony dla bliskich i pracy na nadchodzący czas.” (Marcin Meller)


Odpowiedz z cytatem
