To i ja coś dorzucę - "2586 kroków" Pilipiuka.
Z początku nazwisko autora mnie trochę zniechęciło, bo moja rezerwa rośnie wraz z wrzawą medialną. Ale zainwestowałem i nie żałuję. Niesamowity zbiór opowiadań. Połączenie s-f, absurdalnego humoru i klimatów polsko-rosyjskich. Można się czepić, że styl trochę chropawy (koleś ma 30 lat, jeszcze się wyrobi), ale fabuła tak zaskakuje, że - tu pasuje kolokwializm - szczęka opada. Bez dwóch zdań - mistrz krótkiej formy. Jak dla mnie - najwyższa szkoła jazdy.


Odpowiedz z cytatem