Strona 9 z 18 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 81 do 90 z 176

Wątek: Krótka relacja...

  1. #81
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie

    24 sierpień
    Zawziąłem się :D . Znajdę ta pieprzoną chatkę . Zaraz po zabiegach jeszcze przed obiadem Renatka zawozi mnie do Żernicy Wyżnej. Po prostu pójdę od dołu. Muszę jakoś trafić. Pomimo, że pada drobny deszczyk jedziemy. Po drodze w Żernicy Niżnej mijamy po lewej stronie drogi kaplicę, albo coś co tak wygląda. Jedziemy dalej. Droga się kończy. Dalej jest nieprzejezdna przynajmniej dla karawanu. To skutek pamiętnej burzy. Wysiadam i idę dalej pieszo. Umawiam się z Renatką, że zadzwonię do niej i przyjedzie po mnie do miejsca, gdzie wypala się węgiel. Przy drodze po lewej stronie drogi stoi murowana cerkiew, albo to co z niej zostało. Wchodzę do środka. Można zauważyć, że trwały tu jakieś prace remontowe. Prace te polegały na zabezpieczeniu cerkwi przed całkowitą ruiną. Zabezpieczono przede wszystkim dach. Na ścianach są przepiękne malowidła. Niestety jest tak ciemno, że nie zawsze potrafiłem na nie trafnie wycelować obiektywu aparatu :D . Wychodzę końcu z cerkwi.
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    bertrand236

  2. #82
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie

    Deszcz pada mocniej . Renatka dzwoni z pytaniem, czy może ma się po mnie wrócić. Zawziąłem się i idę dalej :D . Dochodzę do retort. Nieczynne. Skręcam w prawo na łąki. Już po chwili spodnie mam mokre :( . Łąki są prześliczne, deszcz przestaje padać. :D Po lewej stronie ścieżki stoi ambona. Znowu nachodzą mnie wątpliwości, co do celowości strzelania do zwierzyny. Na ścieżce jest wysypana przynęta dla zwierząt. Chyba chodzi o to, żeby je przyzwyczaić do tego, że ona tu jest, a potem do niej strzelać. Może to nieładne, ale popsułem szyki myśliwym. Przynęta została troche porozrzucana. Nie spiesząc się podchodzę do ściany lasu. Ścieżka sama prowadzi. Co chwilę schodzę ze ścieżki to w prawo, to w lewo. Niestety chatki nie ma :( . Ścieżka niezbyt stromo, ale stale wiedzie pod górę. W pewnym momencie znajduję polanę na której byłem wczoraj. Poznaję po arkuszu blachy na drzewie :D . Dzwonie do Jabola. Jabol odebrał telefon, o dziwo był w zasięgu telefonii komórkowej. Na moje pytanie o bardziej dokładne wskazówki co do lokalizacji chatki. I wtedy szok :o . Jabol nie ma pewności, czy chatka tam w ogóle jest . Ja miałem po prostu to sprawdzić. Myślałem wtedy, że pogryzę telefon. Trzeci dzień szukam chatki, której prawdopodobnie nie ma. Oj Jabol, tylko dzięki wrodzonej uprzejmości i grzeczności bez złośliwości zakończyłem tą rozmowę. Po chwili pomyślałem , że przecież najważniejsze nie jest znalezienie czegokolwiek w Bieszczadzie. Najważniejsze jest tam przebywanie :D , wędrowanie :D i obcowanie ze wszystkim, co tam jest :D . I już miałem ochote na wspólne piwo z Jabolem . Szedłem pod górę. Pod koniec po znanym mi już dobrze błocie. Wychodzę na drogę. Dzwonię do Renatki, że żyę, i że może po mnie przyjechać. Ide jej naprzeciw. Po drodze w trawie czyszczę buty z błota. Słyszę odgłos silnika :) . Jedzie z tej strony co ja przyszedłem. Może… Po chwili macham ręką i śliczne auto terenowe się zatrzymuje . W środku para w kwiecie wieku, czyli mniej więcej moi rówieśnicy. Pytają, dokąd mogą mnie podwieźć. Odpowiadam, że do Baligrodu. I w tak komfortowych warunkach podążam na spotkanie żony :D . Właściciel auta mieszka w Żereźnicy Wyżnej. Jest myśliwym. Opowiada o tym jakie to miłe zajęcie być myśliwym. Nie zgadzam się z nim ale nie oponuję. Lepiej jechać niż iść. :D Na krzyżówce mnie wysadzają i zapraszają do siebie na kawę. Oni jadą w kierunku Cisnej, a ja idę do centrum Baligrodu. Zatrzymuję się w karczmie, dzwonię do Renatki i czekam na nią przy piwie.
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    bertrand236

  3. #83
    Bieszczadnik Awatar Doczu
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sosnowiec
    Postów
    1,058

    Domyślnie

    A co to za "Domek" ?
    http://www.doczu.pl

  4. #84
    Bieszczadnik Awatar Anyczka20
    Na forum od
    12.2004
    Rodem z
    Sanok / Dublin
    Postów
    751

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez bertrand236
    Zawziąłem się . Znajdę ta pieprzoną chatkę
    ale uparty... ..szacunek

    Cytat Zamieszczone przez bertrand236
    Myślałem wtedy, że pogryzę telefon.
    ...smacznego
    "Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj,
    Jaki spokój można znaleźć w ciszy.
    Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha ..."

    www.anyczka20.fotosik.pl
    www.youtube.com/Anyczka24

  5. #85
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Doczu
    A co to za "Domek" ?
    Byłem ciekaw kto o to zapyta. To jest domek, który stoi obok retort, jest zamknięty na kłódkę, a prawdopodobnie użytkowują go robotnicy trudniący się wypalaniem węgla drzewnego.

    Pozdrawiam
    bertrand236

  6. #86
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie

    Jeszcze nie dopiłem piwa, a już widzę karawan. Nadjechała Renatka. Przywiozła mi mięsko z obiadu włożone pomiędzy dwa kawałki chleba :D . Zjadam powoli i opowiadam jej jak było :P . Po chwili Renatka pyta mnie dokąd teraz jedziemy . Nic nie odpowiadam ale mam pomysła . Jedziemy w kierunku centrum Baligrodu. Po drodze mijamy cerkiew. Drzwi są otwarte. No to my dajemy po hamulcach. Zatrzymujemy się na rynku i idziemy do cerkwi. Tyle razy byliśmy w Bieszczadzie i nigdy nie byliśmy w środku :( . Po wejściu od razu widać, że trwają tam jakieś prace remontowe. Jest rusztowanie, ale ludzi pracujących nie ma :( . Oprócz nas w środku są też przypadkowi ludzie. Jestem lekko podłamany. Po prostu zdaję sobie sprawę z tego ile pracy wymaga przywrócenie cerkwi do dawnej świetności. Nie zdaję sobie sprawy z tego ile kasy potrzeba, aby ta pracę wykonać. Nie wyobrażam sobie, kiedy te prace zostaną ukończone. Jesteśmy za to bardzo zadowoleni, ponieważ chyba niewiele osób było w tej cerkwi. Mieliśmy szczęście. :D
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    bertrand236

  7. #87
    Bieszczadnik Awatar Doczu
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sosnowiec
    Postów
    1,058

    Domyślnie

    Kurcze Bertrand - zazdroszczę Ci. Ja myślałem, że ta cerkiew popada w ruinę, bo z zewnątrz nie prezentuje sie zbyt zachecająco. A tu prosze - wśrodku coś robię, zatem jest szansa że kiedyś skończą. I dobrze.
    http://www.doczu.pl

  8. #88
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie

    Lubię bardzo kiedy wątek żyje i się rozwija. Bardzo cenię sobie wszystkie Wasze uwagi dotyczące mojego pobytu w Bieszczadzie. Uwagi te są czasami wprowadzane w życie bardzo szybko. Np. już byłem nad wodospadem Czartów Młyn. Nieśmiało ośmielam się jednak przypomnieć wszystkim tym, którym jest bliski los cerkwi, cmentarzy i tym podobnych miejsc,że ostatnio Forum zostało bardzo rozbudowane i tego typu dyskusje mozna by przenieść np. na Bieszczady praktycznie lub Dyskusje o Bieszczadach. Wydaje mi się, że nie wszyscy czytelnicy Forum zaglądaja do relacji, a raczej wszyscy do dwóch podanych wyżej. Nie żebym Was wypieprzał stąd ale...
    Pozdrawiam wszystkich
    bertrand236

  9. #89
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie

    Po wyjściu z cerkwi kierujemy się Karawanem na Mchawę. Stamtąd na Kiełczawę. Droga niczego sobie. Nie tak dobra jak na obwodnicy, ale daje się przejechać bez problemu. Po drodze odwiedzamy cmentarz i miejsce po cerkwi w Kiełczawie. Na skrzyżowaniu skręcamy. Droga robi się coraz gorsza :( . Jedziemy wzdłuż potoku. W pewnym miejscu zostawiamy karawan i idziemy w lewo drogą z płyt betonowych :) . Droga ta prowadzi niezbyt stromo pod górę. Po drodze stwierdzam, że jej stan jest na tyle dobry że można było nią jechać. Ale co tam idziemy sobie spacerkiem. Po drodze po prawej stronie mijamy pasiekę. Dochodzimy do miejsca, gdzie ktoś sobie wybudował bardzo ładny domek . Aż mnie przymurowało. Musi to być jakiś letniak, bo zimą bez potężnego pługa to sobie nie wyobrażam. Zrobiło się bardzo ciepło. Dochodzimy do miejsca gdzie od głównej drogi odbija boczna w prawo. Renatka zostaje na skrzyżowaniu, a ja idę znowu po płytach betonowych tym razem dosyć mocno pod górę. Patrząc pod nogi zauważam dosyć ciekawą rzecz. Na płytach betonowych gdzieniegdzie leży porozrzucany gruz. Wyraźnie widać tynk ze ścian wewnętrznych, po pomalowany na kolor seledynowy. Komu u diabła chciało się w takie miejsce wywozić gruz i w jakim celu . Nie znajduję odpowiedzi na to pytanie. Wychodzę na górę i.. klękajcie narody :o . Widok, jaki się przede mną roztacza zapiera mi dech w piersiach. Przede mną na pierwszym planie Suliła, którą mi kiedyś rekomendował Jabol. A aparat u Renatki… Postałem trochę na górze pokręciłem się wokół swojego kręgosłupa, nacieszyłem oczy i wracam do żonki. W połowie drogi znowu zdziwienie. Wyprzedza mnie paluszek pełen ludzi. A u góry nie było go widać. Nic to. Po chwili wyprzedza mnie auto terenowe. Kurcze ta droga jest naprawdę bardzo ruchliwa :D . Dochodzę do żony. Siedzi bidula na pniu drzewa i się opala. Idziemy dalej drogą, którą tu przyszliśmy. Dochodzimy do miejsca w którym kiedyś była cerkiew w Kamionkach. Miejsce piękne, krzaczory bardzo duże. Pomału wracamy do karawanu. Po drodze wyprzedza nas Golf pełen ludzi. Koniec świata a ruch jak na A 2 :D :D . Dochodzimy do auta. Postanawiam jechać dalej wbrew opinii Renatki. Droga dobra dla auta terenowego a nie dla Karawanów. Znak zakaz ruchu. Krótka chwila wahania i decyzja. Jadę dalej . Może nikt mnie nie zaczepi :D . Przejeżdżam obok bardzo uroczego miejsca. Po obu stronach drogi są pasieki. Miejsca zacne nawet baraki są w których od biedy można by się przenocować. Są pozakluczane ale nie wszystkie…
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    bertrand236

  10. #90
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie

    Jadę dalej, droga wąska i piekielnie dziurawa. Naprawdę piszę o tym żeby nikomu po mnie nie przyszła ochota tamtędy jechać autem osobowym. Po pewnym czasie droga zaczyna opadać w dół. Znaczy to, że już nie powinno być gorzej /jeżeli w ogóle może być jeszcze gorzej/ . Zatrzymujemy się w znajomym na miejscu. Jest przepięknie. Jedziemy dalej. Skręcamy w sobie tylko wiadomym miejscu w prawo. Po kilku minutach zatrzymuję karawan. Jeszcze kilka minut marszu i jestem tam gdzie chciałem. Stoi chatka :D . Otwieram drzwi i okiennice. Szok :o . Jest nowe okno. Jest nowa półka. Otwieram zeszyt i wszystko jasne. Darczyńcą jest Harnaś :D :D . Fotka i wracam do karawanu. Jadę do cywilizacji bo już robi się ciemno. W bramie cywilizacji spotykam, no kogo? Oczywiście Jabola . Pomyka swoim łajt lajtingiem do chatki. Uprzedzam go, że pomimo, że tego nie widać w otworze okiennym jest nowe okno z czystą szybą. Niech się nie wychyla, bo zbije taką nówkę . Rozjeżdżamy się. I to by było na tyle. Acha nie zdążyliśmy oczywiście na kolację więc poszliśmy do pana Leszka na kwaśnicę. Pychota…
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    bertrand236

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)

Podobne wątki

  1. Krótka notka o tym jak śnieżyca z Postołowa odjechała...
    Przez Syberyjczyk w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 24-03-2012, 23:23
  2. Rumunia. Krótka relacja
    Przez Wojtek1121 w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 06-08-2010, 18:29
  3. Krótka relacja z pierwszego wypadu
    Przez janek1984 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 24-07-2009, 19:13
  4. Jabol i Bizonek znowu gdzieś poleźli...[krótka ;) relacja]
    Przez Jabol w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 44
    Ostatni post / autor: 28-01-2006, 16:16
  5. krótka refleksja po zimowym wypadzie w Biesy
    Przez sprzysiezony w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 20-02-2004, 14:39

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •