A co?! Przetestowałem ten sposób spędzania urlopuZamieszczone przez PiotrekF
. Mam wyrobione zdanie i już. Fakt jest pewne podobieństwo do Twojego znajomego tylko, że ja wracałem codziennie do sanatorium
. Rano zabiegi potem wyjazd w Bieszczad, czasem nawet nie zdążyłem na kolację.
Minus takiego spedzania urlopu jest taki, że na 22:00 trzeba wrócić do pokoju
. Z Polańczyka jest prawie wszędzie daleko więc nakręciłem sporo kilometrów.
Ale co sobie połaziłem to moje.
![]()
![]()
Pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem