Pokaż wyniki od 1 do 10 z 176

Wątek: Krótka relacja...

Widok wątkowy

  1. #11
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie

    Po wyjściu z cerkwi kierujemy się Karawanem na Mchawę. Stamtąd na Kiełczawę. Droga niczego sobie. Nie tak dobra jak na obwodnicy, ale daje się przejechać bez problemu. Po drodze odwiedzamy cmentarz i miejsce po cerkwi w Kiełczawie. Na skrzyżowaniu skręcamy. Droga robi się coraz gorsza :( . Jedziemy wzdłuż potoku. W pewnym miejscu zostawiamy karawan i idziemy w lewo drogą z płyt betonowych :) . Droga ta prowadzi niezbyt stromo pod górę. Po drodze stwierdzam, że jej stan jest na tyle dobry że można było nią jechać. Ale co tam idziemy sobie spacerkiem. Po drodze po prawej stronie mijamy pasiekę. Dochodzimy do miejsca, gdzie ktoś sobie wybudował bardzo ładny domek . Aż mnie przymurowało. Musi to być jakiś letniak, bo zimą bez potężnego pługa to sobie nie wyobrażam. Zrobiło się bardzo ciepło. Dochodzimy do miejsca gdzie od głównej drogi odbija boczna w prawo. Renatka zostaje na skrzyżowaniu, a ja idę znowu po płytach betonowych tym razem dosyć mocno pod górę. Patrząc pod nogi zauważam dosyć ciekawą rzecz. Na płytach betonowych gdzieniegdzie leży porozrzucany gruz. Wyraźnie widać tynk ze ścian wewnętrznych, po pomalowany na kolor seledynowy. Komu u diabła chciało się w takie miejsce wywozić gruz i w jakim celu . Nie znajduję odpowiedzi na to pytanie. Wychodzę na górę i.. klękajcie narody :o . Widok, jaki się przede mną roztacza zapiera mi dech w piersiach. Przede mną na pierwszym planie Suliła, którą mi kiedyś rekomendował Jabol. A aparat u Renatki… Postałem trochę na górze pokręciłem się wokół swojego kręgosłupa, nacieszyłem oczy i wracam do żonki. W połowie drogi znowu zdziwienie. Wyprzedza mnie paluszek pełen ludzi. A u góry nie było go widać. Nic to. Po chwili wyprzedza mnie auto terenowe. Kurcze ta droga jest naprawdę bardzo ruchliwa :D . Dochodzę do żony. Siedzi bidula na pniu drzewa i się opala. Idziemy dalej drogą, którą tu przyszliśmy. Dochodzimy do miejsca w którym kiedyś była cerkiew w Kamionkach. Miejsce piękne, krzaczory bardzo duże. Pomału wracamy do karawanu. Po drodze wyprzedza nas Golf pełen ludzi. Koniec świata a ruch jak na A 2 :D :D . Dochodzimy do auta. Postanawiam jechać dalej wbrew opinii Renatki. Droga dobra dla auta terenowego a nie dla Karawanów. Znak zakaz ruchu. Krótka chwila wahania i decyzja. Jadę dalej . Może nikt mnie nie zaczepi :D . Przejeżdżam obok bardzo uroczego miejsca. Po obu stronach drogi są pasieki. Miejsca zacne nawet baraki są w których od biedy można by się przenocować. Są pozakluczane ale nie wszystkie…
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    bertrand236

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Krótka notka o tym jak śnieżyca z Postołowa odjechała...
    Przez Syberyjczyk w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 24-03-2012, 23:23
  2. Rumunia. Krótka relacja
    Przez Wojtek1121 w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 06-08-2010, 18:29
  3. Krótka relacja z pierwszego wypadu
    Przez janek1984 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 24-07-2009, 19:13
  4. Jabol i Bizonek znowu gdzieś poleźli...[krótka ;) relacja]
    Przez Jabol w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 44
    Ostatni post / autor: 28-01-2006, 16:16
  5. krótka refleksja po zimowym wypadzie w Biesy
    Przez sprzysiezony w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 20-02-2004, 14:39

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •