Wróciłem z wojaży skandynawskich. He,He!Mógłbym napisać relacje 22 godziny w Szwecji i w Danii.
A Kopenhaga jest ładna, nie tak ładna może jak Anyczkogród ale zawsze. :D Ale wracam do tematu.
25 sierpnia była piękna pogoda.![]()
Nie chciało nam się łazić, więc do obiadu laba. Słoneczko, leżaczek i takie tam :D . Po obiedzie nagle dzwoni telefon.
Okazuje się, że to Jabol się za nami stęsknił :D . Widocznie zaczęła mu doskwierać samotność. Łazi po krzaczorach i nic, tylko rysuje mapy. A gęby nie ma do kogo otworzyć. Zresztą jak sami czytaliście jego relacje to wiecie, że rozmawia z bykami i kłóci się z nimi o terytorium
. Jest u Pana Leszka i czeka na nas. No to idziemy. Chwila rozmowy, jakieś piwko, jakaś kawka. Jabolowi nie chce się siedzieć w Polańczyka wśród tłumu ludzi. Proponuje krótką wycieczkę. Zgadzamy się na jego propozycję ochoczo :D . Jedziemy do kamieniołomu w Bóbrce. Podwozi nas do Solinki cobyśmy zabrali Karawan i nim pojechali. On pojedzie dalej do pracy /muszę tak pisać, bo może barszczu to przeczytać i będzie po premii
:D /. Renatka stwierdza, że z Karawanu uszło powietrze
. Trza przesunąć w czasie wycieczkę i pojechać do zakładu napraw gumowych laczków samochodowych zwanego potocznie warsztatem wulkanizacyjnym. Szczęście, że przypomniałem sobie
, że takowy jest właśnie w Bóbrce. No to jedziemy do fachowca.
Teraz uwaga do Barszcza. Podoba mi się mapa Ruthenusa, jest naniesione na nią wiele szczegółów. Czy wydawnictwo nie mogłoby pomyśleć o zmotoryzowanych turystach i nanieść na mapę różne warstaty. /Jak odpowie to znaczy, że czyta moją relację :D :D /
Fachowiec uporał się bardzo sprawnie z blachowkrętem, który znalazł się w mojej oponie. Powiem więcej poradził sobie nawet z dziurą, jaki po sobie ten kawałek metalu zostawił. Skasował nie za dużo. Polecam. No to podjechaliśmy pod kamieniołom. Parę razy tamtędy przejechałem ale nigdy nie wpadłem na to, żeby włazić do góry. Ścieżka wiedzie zakosami do góry. Dwa razy przecina kamieniołom, żeby ostatecznie wyprowadzić nas na górę. Przed ostatnim podejściem Renatka mówi pas :( . Jest dosyć stromo, a oprócz tego błotniście. Boi się, że upadnie, a krzyże ma wciąż nie wyleczone, lecz ździebko podleczone :( . Idziemy do góry sami z Jabolem. On na skróty to i ja na skróty :D . Po chwili jesteśmy na górze. Dzięki Ci Jabolu. Sam bym tu nie przyszedł, a teraz widzę, że warto było. Siadamy sobie za barierkami i kontemplujemy widok. A widok jest przedni.


Odpowiedz z cytatem