Pokaż wyniki od 1 do 10 z 176

Wątek: Krótka relacja...

Mieszany widok

  1. #1
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie

    27 sierpień
    Mam zamiar znaleźć miejsce oznaczone kropką na niektórych mapach na Otrycie. Kropkę tą pokazał mi kiedyś niejaki Jabol. :D Ponieważ szykuje mi się łażenie po krzaczorach nie mam zamiaru targać ze sobą Renatki. Niech sobie odpocznie :D . Ma tylko o wyznaczonej porze podjechac Karawanem w wyznaczone miejsce. Wsiadam w Polańczyka do autobusu PKS i jadę do Polany. Wysiadam z autobusu po prawie godzinnej jeździe i gdzie idę? Idę oczywiście do sklepu na piwo . Przy sklepie siedzi grupa miejscowych tubylców i głośno komentuje wczorajszą imprezę . Przepijamy sobie na zdrowie i wyruszam w drogę. Wracam w kierunku Chrewtu, ale tylko kawałek. Przechodzę przez most na potoku Czarny i idę drogą szutrowa w górę. Przypominam sobie ta drogę sprzed kilku lat . Pokonywałem ją w drugą stronę z nieletnim jeszcze wtedy Barnabą. Dziś idę sam. Barnaba jest w domu. Po drodze mijam maszt po lewej ręce. Cisza, spokój. Żadnych ludzi, żadnych samochodów :o . Po drodze zastanawiam się gdzie była kiedyś baza, która później chyba się spaliła. :( Jak szedłem z Barnabą to jeszcze była. Teraz nie ma po niej ani śladu. Dochodzę do miejsca, w którym po lewej stronie stoi okazała jak na to miejsce chatka. Jest pozakluczana i okratowana. Zaglądam przez okno. W środku bałagan. Może ta baza była tutaj… Nie pamiętam . Za domem jest pasieka. Podchodzę bliżej i szok . Prąd mnie pokopał . Wrażenie okropne. Po chwili uświadamiam sobie, że jest to pastuch przeciw zwierzynie łasej na miód :D . Idę dalej. Droga doprowadza mnie do wypału. Jest on nieczynny. Ani żywej duszy. Za to koło miejsca, w którym mieszka obsługa retort burdel, jakich mało. Poszedłem w lewo. Przez bardzo rozjeżdżoną i pełną błota drogę. Po pewnym czasie wlazłem do lasu. Teraz jest to, co lubię najbardziej. Przedzieram się ostro pod górę. Las i krzaczory śliczne. W tym miejscu chyba nie stąpała dawno już stopa człowieka ani nie śmigała siekiera, czy inna piła łańcuchowa. Dziś nie rozumiem, dlaczego nie zrobiłem jakiejś fotki . Idę dalej przez bezdroża, błoto i jakieś potoki. Po pewnym czasie słyszę jakieś głosy . Ki czort się zastanawiam. Ostrożnie idę w kierunku głosu. Po pewnym czasie rozpoznaję głosy dzieci. Uszkom własnym nie wierzę. Skąd tutaj dzieci Nagle wychodzę na drogę zrywkową . Po tej drodze biegają ubłocone po pad szkraby w wieku 4-5 lat :D . Jest i opiekun. Mówi, że z tym drobiazgiem nie mógł już w domu wytrzymać. Roznosiło dzieciaki. To je zabrał i wywiózł do lasu. O chatce żadnej nie słyszał. Pożegnałem gościa i wróciłem ta błotnista drogą zrywkową do wypału.
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    bertrand236

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Krótka notka o tym jak śnieżyca z Postołowa odjechała...
    Przez Syberyjczyk w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 24-03-2012, 22:23
  2. Rumunia. Krótka relacja
    Przez Wojtek1121 w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 06-08-2010, 17:29
  3. Krótka relacja z pierwszego wypadu
    Przez janek1984 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 24-07-2009, 18:13
  4. Jabol i Bizonek znowu gdzieś poleźli...[krótka ;) relacja]
    Przez Jabol w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 44
    Ostatni post / autor: 28-01-2006, 15:16
  5. krótka refleksja po zimowym wypadzie w Biesy
    Przez sprzysiezony w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 20-02-2004, 13:39

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •