Witajcie. Ja nocowałem w gospodarstwie Marii Luli lat temu cztery, więc dość dawno, ale nie miałem wtedy przykrych przygód. Nie podoba mi się za to sugestia, że Pani Maria to osoba łasa na pieniążki, bo widać z daleka było, że im się nie przelewa i takie słowa są bardzo niesprawiedliwe, tym bardziej gdy nie ma się pewności czy myśli się o właściwej osobie.
Znając kilka gospodarstw w Bieszczadach, muszę powiedzieć że to jest ani wspaniałe, ani beznadziejne, za to na pewno pięknie położone nad Sanem.