Bo tak trzeba nazwać tą syutuację.Zamieszczone przez Walker
Ja rozumiem że goście lub gospodarze nie zycza sobie wizyt nocnych, ale skoro przyjęło się zaliczkę, podczas gdy wczesniej było ustalane, że przyjazd nastapi w nocy, i ja (jako gospodarz) rezygnuję z takiej wizyty, to moim psim obowiązkiem jest zwrócić wpłaconą zaliczkę, BO TO JA REZYGNUJĘ Z UMOWY, a nawet ustna umowa jest umową.
W sumie wydaje mi się, że spokojnie możnaby złożyć pozew o wyłudzenie, i sprawę autorka topicu jest w stanie wygrać.
Tak czy inaczej ja bym nie darował tych pieniedzy i jesli nie dałoby się sprawy załatwic polubownie, zgłosiłbym ją na policję. Niestety gros ludzi odpuszcza w takich sytuacjach, dlatego tacy ludzie czują się bezkarni. Dla mnie to jest niejednokrotnie połowa budżetu, który mam przeznaczony na pobyt w Bieszczadach i nie pozwoliłbym sobie na oddanie tego komuś ot tak sobie.
Aisa jesli masz dowód przelewu spokojnie pieniądze możesz odzyskać.



