Witajcie,
Bardzo mi przykro ze posadzacie mnie o klamstwo tudziez bycie konkurencja, ktora chce oczernic Pania Lule.
Zeby nie bylo - nazywam sie Asia Nowakowska, mieszkam w Warszawie i nijak mam sie do gospodarstw agroturystycznych chyba ze jako uzytkownik. Sprawa bardzo mnie dotknela i dlatego postanowilam sie zapytac Was wytrawnych Bieszczadnikow o opinie, pomoc co z tym fantem zrobic. Nie jestem osoba ktora chce komus zle zrobic tudziez wymysla historie - po co niby mialabym to robic ? Pracuje i nie mam na takie glupstwa czasu.
Nie chodzi mi o 120 zlotych - trudno, przepadlo ale chodzi o zasade. Jesli czlowiek jest w drodze z kupa bagazy, kolezanka w ciazy, rowerami na dachu i 2 kotami i dowiaduje sie ze ma wrocic do Warszawy zeby przyjechac o 6 rano bo mimo wczesniejszych ustalen Pani nie wpusci nas do domu w nocy to moze czlowieka cos strzelic i ma prawo byc zly !
Bardzo mi przykro ze znalazly sie osoby, ktore mi nie uwierzyly i wziely moja historie za przeinaczona ale takie ich prawo, moze oni by tak zrobili - ja nie.
pozdrawiam serdecznie
Aisa


