Za plecami słonko schowalo się z Horbkiem.Po lewej zapora oswietlona w polowie złotym swiatłem, przed dziobem Jawor ze swoja wieżą w pełnej krasie. Płyne pod Jawor- tam sobie poszukam jakiegos spokojnego miejsca...Po chwili wioslowania wypłynąłem z cienia i słońce za moimi plecami WZESZŁO NA ZACHODZIECzyli osiagnąłem ten sam efekt co Mały Książe na swojej planecie tylko poprzez odwrotne działanie- on przesuwał swe krzesełko do przodu by znów ujrzeć swój ukochany zachód słońca...CDN


Odpowiedz z cytatem