Półgodzinne wczasy na brzegu poskutowały napływem energii. Zaczęłem sobie kombinować jak ją najskuteczniej wykorzystac do napedzania kajaka. Złapawszy system zrobiłem sobie "próbę predkosciową" za cel obierając odległy cypel k chaty Julka spod dębu... Przepłynąłem na dugi brzeg,po mojej lewej stronie zostawiwszy niegościnnie wygladajacą zatoke Victoriniego ozdobioną na brzegu tabliczkami TEREN PRYWATNY WSTĘP WZBRONIONYNie pcham sie tam gdzie mnie chcą...Mam to w rufie
Za to odcinek zalewu pomiędzy zatoka Victoriniego a Chrewtem zachwycił mnie malownicża linia brzegową pełna skał i zatoczek...


Odpowiedz z cytatem