Walczac z dość dokuczliwym wiatrem przepłynąłem wzdłuż skałek i dopłynąłem do cypelka.Tamże na drzewie przybita byla deska z napisem "gospodarstwo Julka spod Dębu" Słonko wyszło zza chmur więc sięgnałem po Zenka coby fotek kilka pstryknąć.Ten cholerny soliński zefirek wieje w gębe, obraca kajakiem i znosi mnie spowrotem za cypelek. W momencie gdy przestałem wiosłować pozbyłem sie złudzeń, że był to pęd powietrza spowodowany moją predkością :) Fotka-pstryk....chwytam za wiosło- zdryfowao mnie...Ustawiam kajak, chwytam aparat...i kuffa, znów za wiosło...tym razem odpływam dalej by wziąc poprawke na dryf...Choc nie miałem aparatu Zorka pięć, zrobiłem kilka zdjęć...



Odpowiedz z cytatem
Zakładki