Zgadzam się z Długim (czy Ty Jesteś ten Długi od wycieraczek?). Moi znajomi spotkali misia na stokówce od Smolnika na Polankę (Gwidonówka) 17-go września. Jechali autem, ale i tak mieli pierdla, bo to był mały miś i mama mogła być w pobliżu. Zgasili światła i silnik, odczekali chwilę, a kiedy włączyli znowu, miś sobie dalej siedział na środku drogi. Po dłuższej chwili poszedł sobie, a oni podchodzili na Otryt z nosami pół metra przed twarzami i duszą na ramieniu. Pozdro, Julo (Otrytczyk).


Odpowiedz z cytatem