Do Dlugiego: w ktorym roku ustawili ten krzyz na Chryszczatej (z okazji chrztu Rusi) ??
Do Dlugiego: w ktorym roku ustawili ten krzyz na Chryszczatej (z okazji chrztu Rusi) ??
Ostatnio edytowane przez thaiski ; 06-10-2007 o 20:34
th
Pisząc o krzyżach na latarniach i samochodach próbowałem sprowadzić zwyczaj "krzyżowania" do absurdu. Równie dobrze mogłem napisać o krzyżach na budkach telefonicznych czy autobusach.Zamieszczone przez długi
Nie próbuj mi wmawiać, że takie też widziałeś...![]()
Ależ krzyże na latarniach to też absurd. Ale nie widzą tego ci, którzy je wieszają.
A na zwróconą uwagę reagują świętym oburzeniem "krzyż ci przeszkadza, bezbożniku!"
Tak więc granice absurdu są nieodgadnione.
Jest jeszcze jeden aspekt. Wytłumacz (jakimi słowami?) matce, ojcu, niestosowność takiego działania, że tablica może tak, ale nie tu, a napis, że zginął tragicznie jest mylący. Zabił się po pijaku. Nikt się nie podejmie takiej rozmowy i tak rosną krzyże, pomniki, tablice przy drogach, w górach, nad jeziorami.
"Władza" drogowa, leśna, parkowa ma inne problemy i chowa głowę w piasek. Nikt nie usuwa starych, poszarzałych wianuszków, wypalonych zniczy, sztucznych kwiatów.
I może byś trafiłZamieszczone przez Marcowy
![]()
Długi
W pewnym sensie sam sobie odpowiedziałeś. Matce czy ojcu nikt nie musiałby niczego tłumaczyć, gdyby prawo w tym kraju było przestrzegane - zarówno przez rodziny ofiar, jak i zarządców terenu.Zamieszczone przez długi
Jeśli tak, to cudem. Ale w przypadku tego symbolu to całkiem prawdopodobne.Zamieszczone przez długi
![]()
A co Wam Synkowie Krzyże przeszkadzają? Losy ludzi którzy tu mieszkali, to jeden wielki krzyż cierpień i męki jaki nieśli umierając z ręki swoich braci, tylko dlatego że matka była chrzczona w Cerkwi a ojciec rodziny w Kościele ! ! ! Wolę Krzyże niż symbole NKWD i bajki pułkownika Gerharda. Krzyże przypominają o tych ludziach, których niewinnie dotknęła chańba nacjonalizmu i szowinizmu. Na szczęście to mija. Krzyż w Cerkwi w moim maiasteczku jest Krzyżem Pojednania, a nie cierpienia. I jest tak jak dawniej, Ukrainki biorą ślub z Polakami i powoli wróci czas kiedy krzyże będą znaczyc jedność , a nie cierpienie wywołane przeż intrygi NKWD. Pozdrawiam.
ps. Do symbolu "Półksiężyca" też nic nie mam, chociaż za Baśkę Wołłoyjowską w okolicy Lutowisk nie powinno stanąć ani pół smbolu Allacha i Półksiężyca.
Nie o tym cały ten wątekZamieszczone przez ~~misiek
Długi
Zamieszczone przez ~~misiek
Zamieszczone przez dziadek24
Zamieszczone przez hans
Zamieszczone przez robines
Zamieszczone przez Polej
Po pierwsze chciałem powiedziec, że powyzsze wypowiedzi świadczą tylko o Was. Temat który poruszyłem wcale nie jest banalny i bezsensowny. Nie miałem zamiaru nikogo prowokować. Po prostu spytałem, bo uważam, że problem jest poważny i wymaga dyskusji, a od razu spotkałem sie z chamstwem u niektórych osób. Jestem przeciwny stawiania kolejnych krzyży. Jeden krzyż symbolicznie powinien być. Spełnia swoja rolę: historyczną, moralną, symboliczną..itp. Natomiast kolejne nie wnosza nic nowego. Dochodzi do dewaluacji.Zamieszczone przez Derty
Dla wszystkich osób którzy przekonani są, że mój temat nie miał sensu, był prowokacja i pozbawiony wszelkich logicznych przesłanek odsyłam do wypowiedzi dyrektora BdPN Komornickiego i przewodnika beskidzkiego Stanisława Orłowskiego.
dyr. BdPN Komornicki:
Cytuje:
... Nie mogę się jednak pogodzić z faktem, że w ścisłym rezerwacie nagle powstaje kolejny krzyż i nikt nie pyta mnie o zdanie...
... Ludzie coraz częściej chcą na połoninach stawiać krzyże albo murowane kapliczki...
Stanisław Orłowski - przewodnik
...pomysłodawcy "krzyżowania” połonin nie zawsze kierują się rozsądkiem...
...Wysokie, żelazne krzyże ściągają pioruny, a więc zagrażają bezpieczeństwu wędrowców. Ponadto burzą estetykę gór. Jestem zwolennikiem upamiętniania miejsc ważnych dla turystów, ale krzyżami drewnianymi i najwyżej do metra wysokości.
Kieruje pytanie do zwolenników stawiania krzyzy w Bieszczadach. Z jednej strony sprzeciwiacie sie jakiejkolwiek ingerencji w Bieszczady. Odnoszę wrażenie, że wychłostalibyście i publicznie potępili osobę która na 10 sekund zeszłaby o metr ze szlaku aby przypatrzeć sie kilku kwiatkom, argumentując, że złamali prawo BPN schodząc ze szlaku. Każdą nawet najmniejsza ingerencje sprowadzacię do absurdu i zejście metr ze szlaku potraktowalibyście nie tylko jako złamanie prawa BPN, ale również jako publiczną chęć wybudowania w Bieszczadach centrum, zaczynając od Biedronki,Alberta i kończąc na Media Markt. Z drugiej strony jesteście zwolennikami stawiania tony żelaztwa na szczytach w Bieszczadach! Pragnę podkreślić, że budowa krzyża na Haliczu (jak i często pozostałych) jest (była) samowolą budowlaną, łamiąca rażąco prawa BPN. Dla mnie reprezentowanie takich przeciwstawnych pogladów to brak konsekwencji, rozsadku, a przede wszystkim obłuda, aby zapewne nie narazić się i trochę przypodobać innym osobom z forum. Składam gratulacje tym osobom, które nie są konformistami i wyrazili swój pogląd sprzeciwiając się stanowczo większości zwolennikom znoszenia nie tylko złomu ale setki kilogramów betonu do ścisłego rezerwatu.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)