Mi nie przeszkadza to, że schronisko na Połoninie Wetlińskiej istnieje i to, że będzie przebudowywane. Wydaje mi się, że stan obecny(głównie sanitarny) był na dłuższą metę nie do zaakceptowania.
Odnośnie krzyży, to na dawnym "zielonym" forum była o tym dyskusja, która raczej dyskutujących nie łączyła.
W tym sporze jest trochę tak, jak z marzeniem o swoim własnym domku w górach i z tego co widać niektórym się udaje.
Niestety ilość marzących na nizinach wzrasta a gór nie przybywa. Do czasu istnieje alternatywa, którą jest południowy-wschód.
Wracając do krzyży, to niektórym on nie tyle przeszkadza, co przeszkadza ilość jego ramion.
Od takiego myślenia robi się blisko do Białegostoku.