Dawno mnie nie bylo ale dorzucę swoje trzy grosze...
jestem absolutnie PRZECIWNY(!!!!!!!) stawianiu krzyży w górach.....Dla mnie to wyraz tylko i wylącznie ludzkiej pychy... I chyba nigdy nie przystanąlem i nie zastanowilem się pod takim stalowym tworem, bo to po prostu jest brzydkie.... Największy ból sprawila mi kiedyś wycieczka w mój ulubiony region żywiecczyzny, okolice Rycerzowej. Wylazlem sobie na Wlk. Bendoszkę, szczyt, z którego roztacza się cudowna panorama (360stoni!!), patrzę a tu wielki, stalowy, OCHYDNY krzyż... do tego las wyrąbany by zrobić miejsce wiernym.... to nie jest wyraz wiary... to barbarzyństwo!
Nie rozumiem po co się to robi i kto na to pozwala i inspiruje... Góry są wystarczająco pięknym dowodem wszechmocy boskiej...
Pozdrawiam