BasiuZ i Lucyno - Witojcie Piknie!
Oczywiście, że nie chodzi o tzw. cepeliadę (w złym tego słowa znaczeniu).
Wierzę, że znaleźliby się ludzie, którzy, być może zorganizowaliby się ochoczo do poprowadzenia różnych podobnych działań (stare obrzędy, przekazywane np. w formie "teatru otwartego"); jak ktoś "zarazi się" czymś takim, to już później nie odpuści, i będzie o.k.
Wokół kamienia w Lesku, mogłaby być co roku niezła zabawa.
A swoją drogą, DOBRY kicz - to świetna sprawa.

Poza tym, np.: co ma wspólnego Jan III Sobieski z miasteczkiem (chyba dużą wsią) o nazwie Tumidaj (na trasie Opole-Łódź, przez Wieluń)?
Kompletnie nic, chociaż wieść niesie, że gdy Jan III Sobieski szedł na Turka pod Wiedniem, pewnego kolejnego wieczora, zatrzymał się - wskazał miejsce na rozbicie obozu, a Marysieńkę zawiódł pod las i rzekł: "tu mi daj...". Stąd, na pamiątkę - nazwa.
Miejscowi wszystkich o tym informują. Fajne?

Pozdrawiam.

PS- Lubię Orkiestrę pw Świętego Mikołaja, a DIKANDĘ chyba też znacie.
Znacie? No to fajnie :)