<HTML>Mógłbym opowiadac długo, chocby dlatego że jeżdżę w Bieszczady od 1973 roku.
Wspomnień wiele, wrażeń także, zalezy co Ciebie interesuje.
Dwa wilki zaliczałem z odległosci poniżej 50 metrów (na szosie miedzy Przelęcza Jabłonowska a Jabłonakami na pierwszej prostej od serpentyn północnych), niedźwiedzia wytropiłem na zboczach Hyrlatej, saren i jeleni się nie liczy, po raz pierwszy naprawde sie bałem uciekając przed skaczącymi kamieniami (od uderzeń piorunów) na Rawkach.
Cos jeszcze?
Pozdrawiam
IrekR@radiostacja.pl</HTML>



Odpowiedz z cytatem
Zakładki