Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10

Wątek: 36 godzin w Bieszczadzie...

  1. #1
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,213

    Domyślnie 36 godzin w Bieszczadzie...

    Zajechałem do Hoczwi około godziny 18:00. Zaszedłem do Zdzicha Pękalskiego, ponieważ miał mi coś namalować na desce. U Zdzicha galeria pełna ludzi. Jak się okazało sami podpici weteryniarze. Jak wyszli Pękalski przyniósł swoje dzieło, które dla mnie zrobił i nabyłem je drogą kupna. Kupiłem też drugie wydanie, uzupełnione o nowe postacie „Zakapiorskich Bieszczadów” Ponieważ następnego dnia miałem do zaliczenia kilka miejsc, stwierdziłem, że bazę muszę znaleźć w Polańczyku. Okazało się, że Polańczyka jest przepełniony, ponieważ są tam w tym czasie jakieś konferencje naukowe. Dla chcącego nic trudnego. Znalazłem lokum w Hoteliku Widok. Noc kosztuje 30 PLN. Zgadzam się. Pani pyta czy zapłacę teraz, czy później. To takie nawiązanie do innego wątku. Płacę z góry za 1 noc. W pokoju zimno. W domu jeszcze nie palą. Wychodzę na kwaśnicę zwaną Kociołkiem Bieszczadzkim. Jak zwykle pyszna, a następnie kawa mrożona u Pana Leszka. Ponieważ nie mogę się dodzwonić do Andrzeja Lacha jadę do niego dowiedzieć się o której godzinie jest jutrzejsza impreza. U Lacha knajpa pełna gości a Andrzej opowiada o Zakapiorach. Przedstawia mnie szanownemu gronu jako swojego przyjaciela z Poznania i zaprasza na dzień następny na godzinę 16:00. Wracam do Polańczyka. Po drodze zatrzymuje mnie policja. Ale nie muszę dmuchać. Tylko pytają czy piłem. Zajeżdżam do Polańczyka i idę spać.

    Wstaję o siódmej. Cieszę się na spotkanie z Jabolem ale on nie odbiera telefonu i nie odpisuje na SMS y. Śniadanko i wyjazd. Jadę do chatki w okolicy Baligrodu. Chcę zostawić tam niespodziankę dla tych, co po mnie. Po ostatnich opadach potok tak wzebrał, ze nie obyło się bez zamoczenia nogi . W chatce jak zwykle porządek, ale jak przeczytałem w zeszycie sprząta tam Anyczka . Zostawiam swój wkład w sprzęty w chatce, a w zamian za to wypijam piwko, które stało na parapecie . Po przeczytaniu zeszytu i wpisaniu się do niego opuszczam chatkę. Jadę do Cisnej. Wizyta u Ryśka Szocinskiego. Nie miał on specjalnej ochoty na dyskusję o czymkolwiek, ponieważ dnia poprzedniego miał wieczór autorski z weteryniarzami, którzy dojechali do Cisnej około 21:00 Stwierdził tylko, że do Lacha chyba nie przyjedzie. Dzwoni Barszczu i umawiamy się na wspólna wycieczkę. Podjechałem też do Ryśka Denisiuka. Obudziłem gościa. Pozbierał się szybko i pogadaliśmy o tym, co się stało od ostatniego razu. Miałem też kupić jakąś ikonę dla znajomych ale żadna mi się nie podobała. Jadę na spotkanie z Barszczem. :P

    Zjeżdżamy się w umówionym miejscu prawie jednocześnie. Przez kilka minut kombinujemy jak tu przejść Wołkowyjkę suchą nogą Stwierdzamy, że się nie da. Zdejmujemy buty i brodząc w zimnej wodzie po kolana przechodzimy na drugi brzeg. Idziemy wzdłuż potoku rozmawiając na różne tematy. Przede wszystkim rąbiemy d…pę Jabolowi, że nie odbiera telefonu . Barszczu mimo tego, ze czytał kilka moich relacji nie zapamiętał, że lubię się poruszać statecznym krokiem. Idziemy tempem ciut dla mnie za szybkim . W związku z tym dostaję zadyszki. Jestem w Bieszczadzie a kondycja została w domu . Dochodzimy do wodospadu. Jest cuuudooowny. W sierpniu byłem bardzo blisko niego. Gdyby wtedy było więcej wody to z pewnością bym go słyszał. Słuchamy opowieści, którą snuje woda, robimy kilka fotek i idziemy dalej. Barszczu chciał mi jeszcze pokazać ładne skałki, które są podobno w pobliżu ale widząc moja kondycję zrezygnował. Przez wrodzoną chyba grzeczność nie komentował mojego samopoczucia. Schodzimy inną drogą ale za to bardzo stromą na dół. Jeszcze tylko ponowna przeprawa przez wodę i się rozjeżdżamy bez pożegnania, ponieważ będziemy się widzieć u Lacha. CDN i zdjęcia później


    Ciąg dalszy napisałem w poście C.D. moja pomyłka. Przepraszam
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    bertrand236

  2. #2

    Domyślnie

    A ja dołożę jeszcze jedną fotkę
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  3. #3

    Domyślnie

    I terez każdy kto wie jakiego wzrostu jest Bertrand może sobie uzmysłowić (poprzez porównanie) jak duży (jak na warunki bieszczadzkie) jest wodospad na potoku Czartów Młyn

  4. #4
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Wawa
    Postów
    879

    Domyślnie

    Bertrand ile masz wzrostu??

    Pozdrawiam
    KaHa
    i do zobaczenia gdzies na szlaku :-D

  5. #5
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,213

    Domyślnie

    Ciut, ciut ponad 1 sążeń
    Pozdrawiam
    bertrand236

  6. #6
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Wawa
    Postów
    879

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez bertrand236
    Ciut, ciut ponad 1 sążeń
    Pozdrawiam
    sprawdzilam
    sążeń = 3 łokcie = 6 stóp = 72 cale = 864 linie = 1728 milimetrów

    no to faktycznie sporawy ten wodospadzik

    Pozdrawiam

  7. #7
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,213

    Domyślnie

    Wyszło mi troche inaczej na korzyść wodospadu. może to byc błąd wynikający z zaokrągleń.
    Pozdrawiam
    bertrand236

  8. #8
    Bieszczadnik Awatar irek
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Dobrze posiedzieć przy Żubrze
    Postów
    772

    Domyślnie

    Bertrand dzieki za lampion i swieczki w chacie
    Iras 7214
    www.bieszczady.net.pl
    www.karpaty.travel.pl
    www.iras.net.travel.pl - Irasowe wojaże
    Wszystkie błędy ort. są zamierzone i chronione prawem autorskim. Wykorzystywanie ich bez zgody autora jest zabronione ;)

  9. #9
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,213

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez irek
    Bertrand dzieki za lampion i swieczki w chacie
    Cała przyjemność po mojej stronie. Kiedy tam byłeś?

    Pozdrawiam
    bertrand236

  10. #10
    Bieszczadnik Awatar irek
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Dobrze posiedzieć przy Żubrze
    Postów
    772

    Domyślnie

    Wczoraj nocowalem, wpadl tez Jabol na chwile i pognal do Rzeszowa.
    Iras 7214
    www.bieszczady.net.pl
    www.karpaty.travel.pl
    www.iras.net.travel.pl - Irasowe wojaże
    Wszystkie błędy ort. są zamierzone i chronione prawem autorskim. Wykorzystywanie ich bez zgody autora jest zabronione ;)

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Bieszczady Lato 2012 - w 38 godzin timelapse
    Przez krystian_k w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 80
    Ostatni post / autor: 17-05-2015, 09:51
  2. Mój Bieszczadzie!
    Przez WUKA w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 29-01-2012, 15:56
  3. 12 godzin na połoninie
    Przez phantom22 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 20
    Ostatni post / autor: 20-01-2012, 09:31
  4. 10 godzin...
    Przez WojtekR w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 18-09-2006, 14:38
  5. 13 godzin w Bieszczadzie.
    Przez bertrand236 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 22
    Ostatni post / autor: 05-09-2005, 12:29

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •