Strona 9 z 13 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 81 do 90 z 122

Wątek: Samochody terenowe niszczą bieszczadzkie szlaki

  1. #81
    Bieszczadnik Awatar naive
    Na forum od
    09.2004
    Rodem z
    Dolina Sanu
    Postów
    544

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Lech Rybienik
    do parku krajobrazowego nie wolno wjeżdżać samochodami???
    Od kiedy? - Przecież tam jest sieć dróg publicznych, gospodarstwa rolne, kwitnie życie gospodarcze, leśnie, nierzadok przemysłowe?
    Paragrafus proszę. A nadleśniczy poza PN-em może zezwolić.
    Lech
    a lasy aż za Przemyśl to parki krajobrazowe

    Odpowiednie przepisy podalem w tym wątku, jest art. 29 ustawy o lasach. Tam znajduje sie wyliczenie wyczerpujące kiedy mozna wjechać do lasu, co oznacza iz w pozostałych przypadkach nie wolno.. Dziwi mnie Twoje pytanie co do dróg publicznych, po to one są publiczne by można było po nich jeżdzić. Właśnie tylko w przypadkach związanych z gospodarczym wykorzystaniem lasu itp. wjazd pojazdem silnikowym jest dozwolony. A nadleśniczy nie ma uprawnień zezwalać na łamanie zkazów ustawowych.
    Pozdrawiam
    naive

  2. #82
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Wyżyna....Lubelska
    Postów
    207

    Domyślnie

    To jeszcze troche odpowiem:
    >>>To co jako ogół zrobili(-ście) dobrego, nie może być przyzwoleniem na łamanie prawa, a tylko o przestrzeganie obowiązujących przepisów cały ten wątek się rozbija. To co - jak ktoś zawiózł karme do paśnika to już może jeździć gdzie chce? Taka forma zapłaty? Bo tak to uogólnienie wygląda - jakby rozmydlenie.<<<

    Nie forma zapłaty, tylko forma ZORGANIZOWANIA sie ludzi-pasjonatów 4x4 jako przykłąd że nie wszyscy co jeżdzą 4x4 towandale (nie wrzucajmy do jednego wora...)

    >>>Wiem, że są tacy i tacy, nic więc nie stoi na przeszkodzie by pisać tez o tych o których wspomniałeś, ale nie na zasadzie, że to drugie to już nie istnieje. <<<

    To znaczy które drugie? dobre czy złe? o złym sie pisze a o dobrym wcale....

    Do LUCYNY:
    temat biednych dzieci: owszem, strefa biedy jest i u mnie na osiedlu, ale w mieście jest więcej organizacji, które staraja sie zarzdzić temu problemowi, poza tym jakoś jest to ukryte-ludzie się wstydzą swojej biedy. Co do Bieszczad to sami widzimy jak jest i jak widac to widać, a jak widac to można pomóc. To był tylko przykałd tego co się udało dobrego zrobić (swoją drogo dzięki temu że paru ludzi ze srodowiska 4x4 ma kase i serce i nie stanowi dla nich problemu wyłożyć kase i pomóc bezpośrednio, a wspomaganie fundacji to oddawanie 1zł a ten co potrzebuje zawyczaj dostaje 20gr...tak już rzezcywistość)

    wg mnie to trzeba tak robic jak już ktoś radził: załpać, karać, skierowac do sądu grodziego, niech ma w papierach że karany, przyladować mandat - może się wyprostuje....

    Zobaczym, może nowa wladza się z takimi sprawami upora.
    Pozdr
    PYTON[/b]

  3. #83
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pyton
    To znaczy które drugie? dobre czy złe? o złym sie pisze a o dobrym wcale....
    No to musisz napisać o tym dobrym, bo kto ma to zrobić? Na dobro jest słaby popyt, znacznie lepiej sprzedają się ludzkie nieszczęscia. Tu zgineło tyle, tam tyle ( a może będzie więcej), to sie zawaliło, tamtego zamordowali - jak świeże bułeczki, im więcej trupów tym bardziej chrupiące. Kogo obchodzi, że ktoś zrobił coś dobrego?
    Cytat Zamieszczone przez pyton
    Zobaczym, może nowa wladza się z takimi sprawami upora.
    Tjaa. Zwłaszcza że nowa władza to w dużej części te same skompromitowane gęby, które widze w tv już 15 lat, takie liski-chytruski z domieszką kameleona - w tej partii sie zbłaźniliśmy - to nic, partii ci u nas dostatek. Dawne filary ZchN i świta Ojca Dyrektora mają na razie wazniejsze sprawy na głowie, a jak już przyjdzie czas na takie pierdoły to będzie za późno - bo będzie przed wyborami. No ale zobaczymy, a nuż... Oby.
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  4. #84
    Bieszczadnik Awatar Polej
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    Międzychód
    Postów
    1,153

    Domyślnie

    Jeszcze kilka słów nt ochrony przyrody i ruchu turystycznego na terenie BdPN.
    W 2002 roku BdPN otrzymał Certyfikat europejskiej sieci PAN Parks. Wszystkie obszary chronione, które posiadają Certyfikat PAN Parks z założenia muszą spełniać jednakowe kryteria. Jest to 5 zasad:
    1. Unikalne dziedzictwo przyrodnicze
    2. Zarządzanie ochroną przyrody
    3. Zarzadzanie ruchem zwiedzających
    4. Strategia Rozwoju Zrównoważonej Turystyki
    5. Partnerstwo.
    Uzyskanie Certyfikatu było efektem spełnienia pierwszych 3 zasad. W 2003 roku przystapiono do opracowywania Strategii Zrównoważonej Turystyki, celem spełnienia kolejnych dwóch zasad. Powołano Komisję przy Dyrektorze Bieszczadzkiego Parku Narodowego ds opracowania powyższej strategii. Członkowie Komisji, która liczy ponad 20 osób zostali wytypowani przez wójtów gmin Cisna, Lutowiska i Czarna, Dyrektora BdPN oraz Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych. Są to więc przedstawiciele prawie wszystkich interesów w regionie.
    Strategia może stanowić wytyczne do planowania przestrzennego w gminach. Po zakonczeniu jego opracowywania i przyjęciu przez lokalne społeczenstwo konieczne będzie praktyczne wdrożenie Strategii.
    Jednym z zasadniczych celów dla przyszłego rozwoju turystyki na obszarze BdPN uznano wzrost ilości zwiedzających przy maksymalnym wykorzystaniu już istniejącej bazy noclegowej ale przy jednoczesnym podniesieniu standardu oraz przedłużenie sezonu turystycznego.
    Okreslono konkretne działania zmierzające do poprawy sytuacji w regionie: wzrost zatrudnienia w turystyce, ochrona tradycyjnych zajęć, nowe przejścia z Ukrainą.
    Strategia ma być corocznie aktualizowana przez 5 lat, później poddana zostanie ocenie i weryfikacji.
    Zobaczymy pewnie jakie efekty przyniesie Strategia i czy da się ją wdrożyć w życie?


    Na podstawie: PAN Parks Magazyn[/i]
    Pozdrawiam
    Przemek

  5. #85
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez naive
    To nie jest tak, nie ma prawnie dopuszczalnej mozliwości zezwolenia na wjazd pojazdu silnikowego, poza przypadkami wyczerpujaco wyliczonymi w ustawie o lasach. Poniżej stosowny fragment ustawy:

    [i]Art. 29.
    1. Ruch pojazdem silnikowym, zaprzęgowym i motorowerem w lesie dozwolony
    jest jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami leśnymi jest dozwolony
    tylko wtedy, gdy są one oznakowane drogowskazami dopuszczającymi ruch po
    tych drogach.
    Nie dotyczy to inwalidów poruszających się pojazdami przystosowanymi
    do ich potrzeb.
    [...]
    3. Przepisy ust. 1 oraz art. 26 ust. 2 i 3, a także art. 28, nie dotyczą wykonujących
    czynności służbowe lub gospodarcze:
    [...]
    Otóż nadleśniczy zawsze ma prawo zezwolić na poruszanie się po drodze leśnej, bo ust 1. artykułu 29 właśnie o tym mówi. Jeżeli zostanie wyznakowana na stałe lub tymczasowo droga jezdna na drodze leśnej, to każdy ma prawo nią jeździć. NA obszarach ochrony krajobrazowej, na terenach cennych przyrodniczo, gdzie istnieją np stanowiska gniazdowania ptaków chronionych lub ostoje zwierzyny, i tak nie wolno wpuszczać pojazdów mechanicznych, bo blokują to przepisy o strefach ochronnych miejsc gniazdowania czy o ostojach zwierzyny.
    Drogowskazy ustawiają pracownicy lasów i są za nie odpowiedzialni. Np są to często dojazdy do leśnych parkingów i pól biwakowych położonych (rzadko) z dala od dróg publicznych. Opierając się na tym właśnie paragrafie leśnicy mogliby zezwalać na wjazd na drogi leśne. Ale napewno nie ma przepisu, który pozwalałby im tolerować jeżdżenie po cennych i rzadkich zarazem siedliskach leśnych jak olsy, łęgi, piaszczyste wydmy - tak ukochane przez offowców. Dodatkowo - trzeba być pozbawionym instynktu samozachowawczego, żeby na terenie takim, jak Biesy, najjeżonym wręcz różnymi przyrodniczymi ciekawostkami (gniazda ptaków choćby), wydać zezwolenie na wjazd na drogi leśne. Ciekawe ile czasu taki nadleśny by się utrzymał na posadzie?:P
    Ponadto - nie sądzę, że jest jakieś prawo zezwalające na opuszczenie całkowicie pojazdem drogi leśnej i wjechanie na nieosłoniętą roślinność pod okapem drzewostanu. To mogą robić tylko niektórzy pracownicy lasów. Tak więc kluczenie maszynką między drzewami - widziałem taki przypadek raz - jest zawsze nielegalne.
    W poprzednim poście wyraziłem się chyba zbyt ogólnie o legalnych rajdach automobilowych na terenie lasów. Nie chodziło mi o lasy bieszczadzkie - zapewniam. Nie wierzę, że tam akurat nadleśniczowie wydaliby zgody na użytkowanie dróg leśnych. No, może na drogi wywozowe z utwardzoną nawierzchnią. Tak więc wszelkie wjazdy aut na tym terenie, poza lasami prywatnymi, może wojskowymi itp, nie są legalne.
    To tyle. I koniec mojego tu pisania, bo uważam, że i tak sprawa rozbija się o brak nadzoru, a nie o co innego. W tzw cywilizowanych krajach zachodu też jest spory odsetek ludzi mających w poważaniu skutki offowania po lesie. I nie świadomość 'ekologiczna' ich powstrzymuje, a wysokość i większa nieuchronność kary. Do szajbowania w błocie po pachy mają poligony, wyrobiska kopalniane i prywatne tory.
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  6. #86
    Bieszczadnik Awatar naive
    Na forum od
    09.2004
    Rodem z
    Dolina Sanu
    Postów
    544

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Derty
    Otóż nadleśniczy zawsze ma prawo zezwolić na poruszanie się po drodze leśnej, bo ust 1. artykułu 29 właśnie o tym mówi. Jeżeli zostanie wyznakowana na stałe lub tymczasowo droga jezdna na drodze leśnej, to każdy ma prawo nią jeździć
    Oczywiście masz racje, ale wtedy ma prawo jeżdzić każdy a nie tylko uczestnicy imprezy, obowiazują normalne przepisy o ruchu jak na drogach publicznych. Więc nie jest to zezwolenie na imprezę ale dopuszczenie drogi lesnej do ruchu.
    Pozdrawiam
    naive

  7. #87
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie

    Niech będzie :D
    Co mi tam - wystarczy ustawić zakaz wjazdu z wyłączeniem rajderów - ehhh...co to ma za znaczenie. Znaczenie ma co innego o czym już pisałem i pisałem i pisałem. Ale to i tak nie ma znaczneia, że pisałem :D Więc od czasu do czasu i tak jakiś zaperzony (i słusznie) turysta będzie judził przeciwko kochającym przyrodę inaczej :D

    Zdrowia i pogodnych wolnych dni zyczę wszystkim - nawet zmechanizowanym :)
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  8. #88
    jaculo
    Guest

    Domyślnie Odp: Samochody terenowe niszczą bieszczadzkie szlaki

    O post poniżej mi chodziło...

    Te same skutery jeździły po Jaśle. Latem po tej górze jeździły quady. Przeciez te rozrywki są w ofercie http://www.biesisko.prv.pl/

    To chyba miejscowi ludzie prowadzą?

    Pozdrawiam Miniaturka załącznika (kliknij aby powiększyć)
    bertrand236

  9. #89
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: Samochody terenowe niszczą bieszczadzkie szlaki

    Batoniki też w sklepie kradniesz?Oj tam, że nie wolno. W końcu są niczyje w takim markecie, tak jak przyroda.
    A jak sam nie kradniesz to popierasz ten proceder czyniony przez innych?
    W końcu to rodacy kradną, a nawet co gorsza miejscowi.
    Prawo jakie by nie było służy do tego aby je przestrzegać.
    Jakie to właśnie typowo polskie-zrobić wszystko, żeby je złamać czy ominąć.
    Brak słów
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  10. #90
    Poeta Roku 2010
    Poeta Roku 2009
    Poeta Roku 2008

    Awatar WUKA
    Na forum od
    07.2006
    Rodem z
    Toruń
    Postów
    3,908

    Domyślnie Odp: Samochody terenowe niszczą bieszczadzkie szlaki

    Nie pomyślałeś, mądralo, że tym "staruchom-ortodoksom" zależy, aby także Twoje dzieci zobaczyły piękno bieszczadzkiech zakątków? Zapewniam Cię, że są tacy którzy mimo posiadanych terenówek "łażą" piechotą aby naprawdę coś zobaczyć ale także usłyszeć...

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Samochody terenowe - jaki wybrać?
    Przez Marcowy w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 31
    Ostatni post / autor: 07-05-2016, 15:46
  2. Koniecznie bieszczadzkie szlaki, niekoniecznie samotnie
    Przez 333221 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 03-07-2012, 10:52
  3. Bieszczadzkie szlaki Nordic Walking
    Przez machoney w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 14-01-2012, 15:24
  4. Szlaki w Święta
    Przez KasiaWawa w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 26-11-2008, 20:07
  5. szlaki z Wetliny
    Przez stefankmiot w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 30-05-2004, 23:05

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •