Wydaje mi się, że istotny problem tkwi w stosowaniu/nie stosowaniu prawa (wielokrotnie spotykałem sie ze stwierdzeniem w takich przypadkach, że "prawo jest dla maluczkich"). Tak było w czasach komuny, gdzie legitymacją do ignorowania prawa była "odpowiednia "pozycja w hierarchii partyjno-politycznej. Czym wyżej tym bardziej ponad prawem! Dziś, z kolei, legitymacją do ignorowania prawa jest kasa i powszechna korupcja. Dotyczy to niestety wielu dziedzin życia i działalności rodaków w kraju. Można długo zastanawiać się jakie jest rozwiązanie tego problemu... Ja jestem przerażony i brak mi (chociaż chciałbym) wiary, że cokolwiek da sie zrobić, skoro słyszę jak rodzice (ci tzw. zaradni) wpajają swoim dzieciom: "nic ci nie grozi, bo mama/tata wszystko załatwi!"


Odpowiedz z cytatem