Witaj ponownieZamieszczone przez lucyna
Nie jest to dla mnie dziwne, aczkolwiek w cytowanym fragmencie Twojego postu zastanawia mnie jedno - mówisz o przyjezdnych czy zamieszkujących ten rejon?
Przyjezdni z pewnością spełniają gotowość pomocy w teorii i w praktyce - "tubylcy"? róznie z tym bywa.
Ale mnie chodziło o inną stronę tego wątku - to właśnie zamieszkali tam ludzie i czerpiący z tego faktu profity nie oddają praktycznie nic na ochronę swojego miejsca pracy. Wręcz przeciwnie - sami sobie podcinają gałąź, na której siedzą!
A zrypane ścieżki i dróżki leśne napotkasz wszędzie tam, gdzie straż leśna i tym podobne służby po prostu funkcjonują, zamiast egzekwować przestrzeganie prawa.
Przykładów mam sporo, ale z odlegóści 500 km raczej trudno działać.
Temata rzekowata - jak ktoś z Was chce niechaj pilnuje tego regionu - wszelkie uwagi i zapytania kierować na adres WIOŚ Rzeszów.
Pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem