Nie, to byli podchmieleni młodzeńcy, którzy rozbijali butelki pod krzyzem. Tak się wsciekłam, że zwróciłam im uwagę. Nie zaareagowali. Ponowiłam prośbę. Usłyszałam kilka bardzo brzydkich słów. Doprowadziło mnie to do furii i odezwała się we mnie południowa krew. Nawet nie wiedziałam, ze tak ładnie potrafię bluzgać. Gdyby nie pozbierali szkła to by poprostu oberwali i to zdrowo. Byłam z grupą, większość osób mi towarzyszących była podobnego zdania.