Cała Matragona jest wypaćkana farbami. Dosłownie można tam oczopląsu dostać.
Nie mam pojęcia co to wszystko znaczy, ale oprócz typowych znaków biały - żólty - biały (znaki te stare i pozacierane) jest całe mnóstwo innych pasków na drzewach.
Niedawno malowane wydają się zółte i całkiem, całkiem mogą robic za oznaczenie scieżki.
Obok nich inne oznakowanie: pasek biały - puste -biały.
Między tym wszystkim trafia się niebieski, ale myślę że jest to jakieś znakowanie leśnictwa.
To jednak nie wszystko, bo na pewnych odcinkach spotyka się pomarańczowe kropy i kreski.
Całość jest bardzo radosna, chaotyczna i pozbawiona jakiejkolwiek logiki i konsekwencji.
Ale na Matragonie raczej trudno pobłądzić - idąc w którąkolwiek strone i tak i tak schodzi się "do cywilizacji".