Ktoś tak bardzo przejął się bałaganem w chatce, że posprzątał ją nawet z rusztu.
Przynosząc go kilka lat temu do chatki i montując go w kominku nie myślałem, że komuś będzie on przeszkadzał. A może raczej był on komuś potrzebny? A z czterech uchwytów mocujących został tylko jeden.... Do chatki, mimo tego że tam nie sypiałem przyniosłem kilka różnych sprzętów, których już tam nie ma. Trudno obwiniać o to wszystko narkomanów, czy innych bębniarzy. Nie wiem sam, czy bardziej mi smutno, czy bardziej jestem wkurzony.