Przy cmentarzu stoją motocykle Straży Granicznej. Długo się nie zastanawiając wsiadamy na maszyny i odpalamy. Wprawdzie miałem trochę problemów z odpaleniem swojego motoru, ale po kilku próbach się udało. Jadąc w kierunku Negrylowa widzimy jak z terenu cmentarza wybiega dwóch funkcjonariuszy SG, i coś krzyczą do nas. O co Im może chodzić ? Chwilę potem padają strzały, ale jesteśmy już na tyle daleko, że nie obawiamy się o trafienie, zwłaszcza że teren jest wyboisty. Oczywiście powyższy opis przywłaszczenia i heroicznej ucieczki jest wytworem mojej chorej wyobraźni, i ma na celu jedynie pobudzenie czytelnika, gdyby z nudów przysnęło mu się nad lektura tych wypocin ;-) Na czym to ja skończyłem ?...
Doczu...jak mogłeś...zapowiadało sie tak ciekawie![]()
![]()
![]()


Odpowiedz z cytatem