Cytat Zamieszczone przez Piotr
Zakładam że jakby Doczu był na tym kirkucie to widzialby macewy i nie pytałby się w takim razie gdzie ten cmentarz i czy to akurat to.
Cóż - szedłem za drogowskazami, które tam sa umieszczone, ale w pewnym momencie one się kończą i dalej jest niewielkie wzniesienie przy którym po lewej stoi budynek miezkalny. Na skarpę nie chciało mi się wchodzić, bo była odwilż i nie miałem zamiaru wdrapywać się po glinie na tę skarpkę, zwłaszcza, że miałem potem zamiar łapać stopa do Sanoka lub Zagórza. A kto wziąłby turystę z buciorami umazanymi błockiem do wysokości cholewy ? Już i tak czekałem 1.10 h, aż wreszcie jeden z miejscowych sie zlitował i zawiózł mnie pod sam dworzec w Sanoku za darmo.
Ale wracając do tematu topicu, to jak już pisałem - jest tam moc pracy do wykonania(jeśli to ten teren o którym myslę. Jeśli nie, to Piotrze wyprowadź mnie z błędu), sa tez z tego co widziałem spore krzaczory do wycięcia, nie wiem czy na wycięcie krzewów nalezy uzyskac zezwolenie. Nie głupio byłoby powbijać jakieś paliki i rozciągnąc jakiś sznurek, aby teren jakoś wydzielić. Niestety obawiam się, że takie rozwiązanie szybko znajdzie amatora "darmowego" materiału.
Najtrudniej myślę, że będzie wsród mieszkańców Baligrodu wyrobić zdanie, że ktoś tam jednak na ten cmentarz zagląda i coś tam zawsze zrobi, niestetyciężko bedzie znaleźć chętnych.
Jak pisałem - gdy będę w Bieszczadzie, to z chęcią pomogę - mogę na to poświęcić dzień, góra dwa. Wiem że to niewiele, ale na tyle mogę sobie pozwolić, ponieważ moje wyjazdy to z reguły 3-7 dni.