Podejrzewam, że nawet jeśli ktoś te tynki poskuwał, to pewnie były i tak nie do uratowania. Nie miałem okazji oglądać ich kilkanaście lat temu, ale obecnie te resztki wyglądają jakby się ledwo trzymały.
To, że dopuszczono do takiego stanu też uważam za skandal, choć chyba nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, trza ratować teraz, co się da.

Pozdrawiam:)