Ech, a najbliższa okazja, by wyjechać do Łupkowa była przeze mnie tak oczekiwana właśnie szczególnie ze względu na atmosferę, którą Łukasz tworzył i której strzegł. Szkoda, wielka szkoda. Choć i tak życzę powodzenia i szczęścia w tym, co Łukasz dalej planuje. Oby więcej takich Ludzi.