Minęły kolejne lata a chatka działa bez przerw .
Co prawda deski na tym słynnym tarasie zaczęły się zapadać, więc padła decyzja o rozbiórce.
Na szczęście nie całkowicie, a tylko po to, aby w to miejsce mógł powstać nowy. Patryk jak prawdziwy gospodarz żadnej pracy się nie boi więc wkrótce można będzie łapać klimaty na tarasie
.
hm14_1231.jpg
p.s. jako ciekawostkę warto wkleić forumowy wpis z 2001 roku, który pokazuje że każda zmiana gospodarza rodzi żal minionej epoki
i można powiedzieć że to nie jest tak jak dawniej :
Schronisko jest mi bardzo dobrzez znane, mam wielki sentyment do tego magicznego miejsca. Pierwszy raz byłem tam w 1987, ostatni raz wpadłem tam na chwilę w pażdzierniku tego roku, (fantastyczny był październik w trym roku w Bieszczadach) . Razem z przyjaciółmi spędziłem wiele cudownych chwil w łupkowie, jadąc w wyższe Bieszczady zawsze wpadalismy na dzień, dwa lub trzy do Łupkowa. Niestety Wojtka i Joasi nie ma tam już dobre 3 lub 4 lata. Urodziło im się dziecko ! i ze względu na pojawienie się maleństwa wrócili do miasta, ponoć mieszkają w Bielska-Białej.
Bez nich łupków nie jest już taki jak dawniej .... Chociaż nowy gospodarz (młody człowiek o pseudonimie "Ghandi") robi co może, aby schronisko żyło tak jak dawniej, co dobrze rokuje na przyszłość, to moim skromnym zdaniem pewna epoka Łupkowa minęła bezpowrotnie...czas pokaże, jak dalej potoczą się losy tego obrosłego już legendą miejsca.
Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 15-06-2014 o 19:26
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)