he he. Ja też tak zrobilem w 98 roku i o pierwszej w nocy obudzili mnie nasi zołnierze pukając lufą kałacha w szybę. Stałem potem w gaciach na deszczu i spowiadałem się z danych osobowych i zawartości bagażnika. Ciekawe jak Ci, których Ty spotkałeś?
Nas zakapowali ówcześni lokatorzy Negrylowa. Są bardzo uczynni.
sofron