O ile dobrze pamiętam to drogę budowała firma ZBL/Zarząd Budownictwa Leśnego/ z Ustrzyk Dolnych, ostatni odcinek został właściwie nie dokończony, zaczeto stawiać potężne obory na tz. bydło opasowe które miało być hodowane na Tarnawie. Był okres ze sprowadzono trochę bydła a np. kiszonkę wożono samochodami wojskowymi z poznańskiego. Zapach był bardzo ciekawy. Kiedy pułkownik Doskoczyński rządził na Mucznym to szlaban stał niedaleko przekaźnika , dalej wstęp już był wzbroniony, ja miałem to szczęście że od czasu do czasu jeździłem w ten rejon z znajomymi pielęgniarkami na szczepienia, ponieważ w Mucznym mieszkali także pracownicy cywilni. Najgorszą zbrodnią była rekultywacja terenów w rejonie Górnego Sanu za pomoca materiałów wybuchowych. Przy budowie drogi pracowali także więźniowie z tz. OZ-tów czyli Ośrodków Zamknietych których w tamtych czasach w Bieszczadach było sporo. Wykonywali oni rózne prace w PGR, Lasach Państwowych i w budownictwie/mieli oni niewielkie wyroki lub odsiadywali końcówki wyroków/ może to sposób na tych wszystkich którzy unikają np. płacenia alimentów, mogli by zapracować na swoje długi.Do lat siedemdziesiatych bylo mnóstwo pozostałości po dawnych wsiach niestety zostało to co jest. Szkoda tylko że Ukraincy nie zabezpieczaja ruin po swojej stronie, a poza tym utrudniają dojscie. Wzdłuż granicy mają strefę oddzielona wysokim płotem i nie mozna tam wejść.


Odpowiedz z cytatem