Nie już się w sumie rozmyśliłem, z tego co czytałem wypytałem ludzi, którzy mieli z tym doczynienia - mowią jasno, szkoda czasu na to, zabiera tylko wolny czas itd. mowiono o tym "czasopismie". Sam jednak sie z nim osobiscie nie spotkałem, ale chyba jeszcze się powstrzymam.

Ogolnie czytajac rzadko bo rzadko, ale czytajac Echo Bieszczadów, troch tak jestem zniesmaczony - i dlatego nie siegam po nic wiecej z regionu. Mało się doczytywałem felietonów typu: "Głos młodzieży" - czy "Zmienmy nasz region". Wiecej czytam o jakis nudnych dozynkach itd.

ALe to moje odczucia, jestem tylko zwyklym (młodym) szarym człowiekiem.