Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
opowiesci o cudzoziemcach przypomnialy mi jedna historie. Byl to chyba rok 99, siedzielismy pod sklepem w wetlinie i przysiadlo sie do nas dwoch francuzow,. Przyjechali terenowka wyposazona doslownie we wszystko, byla to ich pierwsza wyprawa na wschod od francji, wyobrazali sobie polske jako totalnie dziki kraj, a bieszczady to juz totalne ostępy prawie nietkniete ludzka stopa.. zarcia zabrali chyba na miesiac(no bo przeciez sklepow to tam na bank nie ma), ogromne buklaki na wode, siekiery, pily, maczety, liny no i tak dojechali do wetliny.. pytali nas gdzie sa te slawne bieszczady, no to my im ze tu.. mieli ogromnie zawiedzone miny...tyle marzen, tyle przygotowan na ta ekstremalna podroz i poczuli sie ogromnie oszukani przez los
No popatrz! z ja w połowie lat 90. podobnie nieadekwatnie wyekwipowałem się do Rumunii :) Czytaliśmy ze znajomymi lekko przeterminowane relacje tamże i w rezultacie nasze plecaki pękały w szwach od żarcia "bo przecież tam bieda".
Pech chciał, że Rumunia szybciutko pozbierała się po ciemnych latach Ceauşescu i w rezultacie rozpoczęliśmy wyprawę od dokarmiania cygańskich dzieci.
Więc z tej perspektywy, ja się w sumie nie dziwię tym Francuzom.
pzdr., PB