Stoę sobie grzecznie przed BLzM wraz z naszą współforumowiczką co to Sylwestra w zakazanym miejscu spędzała.Rozmawiamy o różnych ciekawostkach i sposobach biwakowania zimowego. Przysłuchuje nam się gość obok tak lekko tylko zawiany i bardzo grzecznie mówi do nas- A wiecie dziś mój brat podwoził na stopa dziewczynę co to Sylwestra spędziła w namiocie w zakazanym miejscu- Spoglądamy przez chwilę na siebie z koleżanką i wybuchamy śmiechem.Z rozbolałym od śmiechu brzuchem wskazuję ją palcem i tłumaczę gościowi że nie śmiejemy się z niego a z faktu że to o niej nam opowiada.Efekt jest taki że kolejki w Bazie nie dało się uniknąć![]()


Odpowiedz z cytatem