Moje niecodzienne spotkanie miało miejsce w drodze na Śnieżnik, a więc dziesiątki kilometrów od pięknych Bieszczad. Wchodziłam wtedy na szczyt z moim obecnie mężem, kiedy spotkaliśmy na szlaku parę, która poprosiła nas o zrobienie im zdjęcia. Od słowa do słowa, zdania do zdania nawiązaliśmy kontakt, który potem przerodził się w dłuższa rozmowę wieczorem w schronisku, aż po wymianę telefonów. Po dziś dzień, mimo, że minęło kilka lat umawiamy się raz w roku na wspólne górskie wyprawy, mimo, że my z południa, a oni z Gdyni!! Z poznanych całkiem sobie obcych ludzi na szlaku staliśmy się dobrymi znajomymi.![]()


Odpowiedz z cytatem