Podobno dwa egzemplarze smieny były śmiertelne, ale nikt nie chciał w to wierzyćAle za to jak pięknie przemówiły zza grobu! Te zdjęcia to prawdziwy skarb. Hahahaha, "hoteliki harcerskie", hahaha, spało się... spało... bodajże za piątaka. Na Hnatowym pamiętam pewnego gościa, który dźwigał potężny plecak. Ciężki jak ch...ra, nie dałem rady go podnieść. Pytam co tam ma, a on, że jechał ze Śląska chyba ze trzy dni, zatrzymał się w Krakowie w antykwariacie i nakupił książek, bo były same okazje. I teraz dźwiga je po Bieszczadach. Nie ma już pieniędzy, na zupki też nie starczyło, ale przyjechał na parę dni... Pewnie też spotkał jakichś dobrodziei.



Odpowiedz z cytatem