2. wiecie gdzie był ten napis? : "...wstąp turysto, a wyjdziesz na czysto"
A o nie była knajpa w Polanie ? Coś mi świta że tuż przy drodze stał taki blaszak..
pzdr
![]()
2. wiecie gdzie był ten napis? : "...wstąp turysto, a wyjdziesz na czysto"
A o nie była knajpa w Polanie ? Coś mi świta że tuż przy drodze stał taki blaszak..
pzdr
![]()
Uległem magii starych zdjęć, ech to były ...
Wrzucę parę :
-1 w drodze przez Studenne
-2 kolega Ciepły na Wielkim Dziale
-3 chłopiec od krów czyli kowboy
-4 rzut oka na Terkę
krzywo i z preforacja bez obróbki i głaskania... Jak przyjeżdzałem do domu jedną z pierwszych rzeczy oprócz kąpieli i spustoszenia w lodówce było zamknięcie sie w kibelku i nabicie koreksu filmami do wywołania ( miałem taki fajny na 5 filmów ) i potem abrakadabraaaa.... delikane rozwinięcie wilgotnego negatywu i ... sama magiaczarnobiałe, ziarniste, nieostre, czasem niekontrastowe ale z mocą, bo pamięć uzupełniała to czego aparat nie wyłapał...
1. na hranicy i zachowywaliśmy pozory
2. na Zawoju
3. wiecie gdzie... teraz zrobiło sie "dziko", zarosło karzakami i już nie ma widoków...
4. droga na przełęczy pod Lipowcem, jeszce była gładka - znaczy nie było dziko
5. Studenne
6. Kołonice spanko na drzwiach od chaty
7. Rozsypaniec 1920rok... ups... chyba jednak 1991 :)))
8. gdyby internet istniał 20 lat temu: "wybieram sie w góry z kumplem poradźcie mi jaki rondelek zabrać mamie z kuchenki zanim wybiegne na pociąg, i jak najwygodniej go przytroczyć do plecaka?"
9. kafelki w wannie troszke nierówne ale gustowne...
10. góry same dokarmiały obłoczne dusze
Ostatnio edytowane przez Jabol ; 26-07-2009 o 18:38 Powód: podpisy
...jeno być niewidzialny jak Ten co mnie stworzył
Ano były.... i dalej są ,trochę póżniej , ale sąi to sie liczy.
Ten "chłopiec kow-boy" bardzo podobny jest do Ciebiei koszula w kratę
Zdjęcia super, kolorowane , czy kolorowe?
ps. magia starych zdjęć(czasów) jest WIELKA,doświadczą kiedyś tego Młodzi Bieszczadnicy , czego Im życzę
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
no właśnie - ciekawe czy za kilka czy kilkanaście lat te zdjęcia robione dzisiaj będą tak samo cenne wspominkowo jak te czarno - białe sprzed dwudziestu lat...takich zdjęć jak te Jabola czy Don Enrico każdy ma raczej niewiele (perełki takie fotkowe), a dzisiaj niektórzy robią setkę fotek dziennie...ciekawe jak to będzie w roku 2030..
fajne te zdjęcia, poproszę jeszcze![]()
Jest rok 2030. Na Tarnicy ląduje prywatny 6-osobowy samolot. Kiedy 3 lata temu tereny te wykupiła prywatna spółka, na szczycie powstała platforma, na której samoloty lądują z regularną częstotliwością. Przytalują, by doglądać postępu prac. Z samolotu wysiadło dwóch wspólników. Rozglądali się wokół i ogarnęło ich zadowolenie: prace na Szerokim Wierchu szły pełną parą. Koparki, maszyny drogowe i ludzie uwajali się jak w ukropie. Dobrze, bo za 2 lata ma tędy przebiegać górski etap Tour de Pologne. Wytyczona trasa ma przebiegać Szerokim Wierchem, przez Przełęcz, Halicz, Rozsypaniec, Przełęcz, Wołosate, Ustrzyki Gorne, Cisną do Leska. Wszystko wskazuje na to, że zdążą. Muszą zdążyć...
Wzięli lornetki i popatrzyli na północ. Tak, ten ***** Hotel & Spa na Wetlińskiej prezentuje się naprawdę wspaniale. Odkąd kupili poprzednią budę i na jej miejscu postawili swój hotel, Wetlińska zmieniła się nie do poznania. I pomyśleć, że kiedy opowiadali swoim zaprzyjaźnionym biznesmenom o swoich planach, wszyscy pukali się w czoło.
- Jak się nazywał ten gość, od którego kupiliśmy ten barak?
- Jakoś tak oryginalnie. Lu... Lu... Lutek, czy jakoś tak...
- Tak, chyba Lutek. W porządku gość, ale z innej epoki, nie nadążał za nowoczesnością.
Rozglądali się dalej. Lornetki skierowali na lewo, na teren rekreacyjny "Niebiańska Oaza", na starych mapach zwany "Rawkami". Oglądali kompleks basenów z jaccuzzi, gejzerami, zjeżdżalniami, hotelem i całym nowoczesnym zapleczem, jaki mu towarzyszył. Na "Niebiańską Oazę" poprowadzili dwie kolejki, od Przełęczy i Ustrzyk, które w ciągu godziny mogą przewieźć 200 osób. Przez cały rok ściągają tu tłumy spragnione wodnych szaleństw i innych uciech. Teren wybrali znakomicie - dogodny dojazd (oprócz kolejek dla zmotoryzowanych zbudowano asfaltowy wjazd wraz z parkingiem), wspaniałe widoki, prawdziwy raj...
Zadumali się. W byłym schronisku Lutka znaleźli trochę starych fotografii, które postanowili zachować dla pamięci.
- Popatrz, widzisz tych ludzi? Dlaczego oni wszyscy chodzili w takich śmiesznych kraciastych koszulach? Robili jedną, czy co?
- A co oni nosili na plecach?
- Jak to co, nosili ze sobą wodę i jedzenie.
- Poważnie? I pomyśleć że teraz wystarczą dwie pastylki by załatwić problem łaknienia.
- Ale wiesz co mnie najbardziej zadziwia? To, że oni wszędzie chodzili pieszo. Że im się chciało...
W tym momencie obudziłem się zalany potem. Na szczęście...
Konik zapytał
Oczywiście było to nieprzemakalne nakrycie zrobione z worka foliowego. 100% nieprzemakalneA co Ty masz na tej głowie
Co innego buty, te szmaciane półtramki przemakały dość szybko, ale miały tą zaletę że równie szybko wysychały.
i nie wracało się szybciej z górek bo buty przemokły.
No to Konik zapodałeś piękną wizję roku ...
teraz aż chce się żyć .
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki