Koniku,czy Ty nie masz coś wspólnego z Cygankami? "Pięknie"wróżysz.Może z jakiegos taboru dałeś nogę?A dokładniej,wszystkie cztery nogi!!!
Koniku,czy Ty nie masz coś wspólnego z Cygankami? "Pięknie"wróżysz.Może z jakiegos taboru dałeś nogę?A dokładniej,wszystkie cztery nogi!!!
WUKA
www.wukowiersze.pl
łoj, toś się zagalopował koniku wizjonersko..
ale jak ktoś wtedy siądzie na tej zrytej połoninie, jak stęknie że dwadziescia lat wczesniej to dopiero były Bieszczady - prawdziwe i dzikie, echhh...to tu na tym forumie przeczyta sobie, że ŁONE WCALE DZIKIE NIE BYŁY!!!
ciekawe jakie wrażenie wywrą fotki Jabolowe..to chyba tak jakby nam tu teraz Jabol objawil się nie w kratotexie i morotexie a w stroju łemkowskim...
no w każdym razie, na wszelki wypadek - ja serdecznie pozdrawiam tych co tu za 20 lat zajrzą..![]()
Tu się mylisz Koniku, koszule flanelowe w kratę nosiło się dużo wcześniej.
W latach ..60-tych XX w i wcześniej też.
To nie była moda "górska" , taki był jedynie wybór.
No i dobrze , przynajmniej nie było "głupiej rywalizacji" na szlakach, a była za to większa wież między wędrujęcymi.
ps. a tak naprawdę, koszule flanelowe są ponad czasowe, przynajmniej ja (i moi koledzy też ) oprócz polaru mają w plecaku zawsze flanelową koszule w krate.
Jest to jak talizman, ubierany na specjalne okazje.![]()
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Jestem rocznik 60-ty parę, więc po Bieszczadach zacząłem chodzić w I poł. lat 80-tych i z tego okresu doskonale pamiętam flanelowe kraciaste koszule, bo i sam w nich chodziłem. Zresztą, jako długowłosy nastolatek, nosiłem je non stop (plus wycieruchy i takaż kurtka). Zgadzam się flanelowe koszule są ponadczasowe
Nie wiem, jak się chodziło po Bieszczadach w latach 70-tych i wcześniej, bo wtedy mały i średni bobas byłemTaki wniosek wyciągnąłem po obejrzeniu zdjęć powyżej, na których są ludzie ale ani jednej kraciastej koszuli, ale najwyraźniej był to wniosek pochopny. Dzięki więc za dopowiedzenie, bo zawsze się człowiek czegoś nowego i fajnego dowie
![]()
No to widzę że nieźle postraszyłem. Najpierw don Enrico zasugerował, że po przeczytaniu wizji roku 2030 lekko odechciało mu się żyć, z kolei asia999 jak przeczytała strasznie zzieleniała, jednym słowem chyba przesadziłem. To wszystko przez te świece, przy których wróżyłem, były w promocji lekko przeterminowane. Muszę więc zaopatrzyć się w nowe świece, poczekać na pełniejszą pełnię, zmienić "ruski" targ na zwykły monopolowy, i wizje powinny wyjść lepsze. Howk![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)