hej :D
Wróciłem :D Teraz popieszczę Dominę...oczywiście zdjęciami :D Niby to nie Bieszczady, ale wybrałem takie zdjcia, które coś z bieszczadzkich klimatów mają. I w ogóle pewnie za tym tęsknimy.
Jorg, na Cergowej kuło wichrzysko, mgła zalepiała krajobraz, a na zejściu do Nowej Wsi pokopałem drogę na prowadzeniu :D. Pierogi ominęliśmy szerokim łukiem, bo grzaliśmy do Ropianki, a jedliśmy breję turystyczną typu 'co kto ma dorzucić' - ależ to subtelny smak!!! Dłużej go zapamiętam niż smaki z najlepszych restauracji :D


Odpowiedz z cytatem